Vortal    Czat    Zarejestruj    Zaloguj    Szukajka

Strona główna forum » Zobacz wątek - Konkurs Literacki - głosowanie




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Napisane: 24 kwi 2010, o 11:38 
 
Czas na Wasze głosowanie na prace przysłane w Konkursie Literackim. Nasze jury przyznało najwyższą ilość punktów pracom nr 10 i 19.

*Waszym pierwszym zadaniem będzie wskazanie jednej z tych dwóch prac. Wasze głosy zostaną podliczone i zwycięzca otrzyma główną nagrodę, a praca z mniejszą ilością głosów - nagrodę drugą.

*Następnie wybieracie spośród pozostałych prac tę, która wg Was zasługuje na otrzymanie trzeciej nagrody. Możecie oczywiście komentować swój wybór. :-)

Wszyscy, którzy oddadzą głosy (oraz jury), wezmą udział w losowaniu dodatkowego zestawu słodyczy.

Nagrody są ufundowane przez sklep FigleMigle.pl
Obrazek

Wszystkie prace konkursowe można przeczytać tutaj:
http://www.forum.nastek.pl/viewtopi ... 53&t=33197

Prace zwycięskie w głosowaniu jury:


Nr 10.

Ciemne niebo poprzetykane srebrnymi gwiazdami. Piasek pod paznokciami, morskie powietrze wędrujące tętnicami, jego szept wdzierający się zdecydowanie do moich uszu.
On dobiera słowa, ich końcówki i formy, wkłada we mnie swoje przemyślenia, a ja koduję je jak własne, godząc się na każdą rozbieżną kredo.
- Gwiazdy są coraz niżej. Schylają się po to by móc cię pocałować. Nawet one pasjonują się twoimi ustami. A może są coraz bliżej, bo tak łatwo jest utonąć w twoich oczach? Może tak właśnie chciałyby zniknąć? – Tyle znaków zapytania a żaden nie wymaga odpowiedzi.
- A może chcą mi zabrać Ciebie? – odpowiadam odgarniając mu z czoła ciemne włosy.
- One bardzo dobrze wiedzą, że nie będą tam miały ze mnie żadnego pożytku. Bez Ciebie bym umarł.– Tu spojrzał na mnie, a jego usta wykrzywiły się w chłopięcym, łobuzerskim uśmiechu.
- Romantyk – odparłam cicho, tłumiąc chichot.
- Śmiejesz się ze mnie tak? Powiem Ci coś. Jak wyjechałaś, często tu przyjeżdżałem. Leżałem tak jak teraz, wyciągałem przed siebie ręce i czułem się nie za dobrze. Bo te przestrzenie między palcami przypominały mi jak idealnie pasują do siebie nasze dłonie. Dwa ciche szepty przebijające się przez szum morza nie brzmią tak źle, jak ta cisza która przeszywała mój umysł, kiedy Ciebie nie było.
- Przykro mi, kiedy tak mówisz. Wszyscy naokoło głoszą, że miłość to szczęście, widać mi średnio idzie z jego dawaniem.
- Nie idzie Ci średnio. Proszę Cię, ty nie należysz do tych wyidealizowanych nieszczęśliwców, czy naciągaczy rzeczywistości. Bezwarunkowa miłość jest ideałem, a ideał - jak wiadomo - jest dla człowieka skażonego grzechem nieosiągalny z definicji.
- Nie za dużo dla Ciebie jest tych warunków? – głos zadrżał, mięśnie napięły się instynktownie w oczekiwaniu na odpowiedź.
- Za dużo – odpowiedział a ja przez chwilę nie byłam w stanie złapać powietrza. Przez moment wydało mi się nawet, że gwiazdy faktycznie są bliżej, a ja dalej od tego piasku, zapachu, szumu i ukochanego szeptu… - Ale za wszystko się płaci. – Zripostował - Na świecie nie ma niczego za darmo. Nawet w związku, jak sama widzisz, mimo głębokiej i wielkiej miłości musi zachodzić wymiana energii. Każdy człowiek ma w sobie siły witalne, ale logicznie rzecz biorąc, gdyby cały czas tylko dawał to w końcu by umarł, bo nie jest Bogiem, jego energia jest ograniczona.
- Czyli … ? – Drążyłam temat dalej.
- Mam kogoś za kogo mógłbym skoczyć w ogień, za kogo oddałbym wszystko, dla kogo wszystko bym zrobił, ale i Ciebie i mnie dużo to wszystko kosztuje. Rozłąki, niedopowiedzenia, zazdrość, strach. Bo wiem że jesteś zazdrosna i że dzwoniąc wsłuchujesz się, czy nikogo u mnie nie ma.
- No wiesz.. Ufam Ci – Udałam obruszoną, a on znów się zaśmiał.
- Ja tobie też. Ale innym nie. Dlatego walczę o każdą sekundę z tobą, żeby była wyjątkowa, żebym miał co wspominać, żebyś ty pamiętała ile nas łączy. – Tu spoważniał, podniósł się i nachylił, muskając opuszkami palców mój policzek.
- Niczego nie ma za darmo … - powtórzyłam cichutko wpatrując się w jego stalowo – szare oczy.
- No niczego – przytaknął.
- Czyli, że kosztuje nas przyjaźń, znajomość, rozłąka a nawet nienawiść. – Wymieniałam.
- No tak – zgodził się.
- I nic, ale to zupełnie nic, nie jest za darmo.. – Ciągnęłam dalej.
- Na to wygląda.
- To straszne – Stwierdziłam.
- Normalne.
- Teraz już chyba będę skrzywiona całe życie, przez te twoje życiowe filozofie. Odseparuję się.
- Nic ci to nie da. To też będzie Cię dużo kosztować. Smutek, samotność. Długo tak nie wytrzymasz. Człowiek to istota społeczna.
- Ahhmmm!! – Wydusiłam poirytowana, bo coś wymykało mi się z rąk, a mimo że próbowałam to znów chwycić, to on wciąż miał rację, z każdym jego słowem złudne poczucie kontroli oddalało się coraz bardziej. Wstałam i usiadłam, otrzepując się z piasku. Włosy leniwie opadły mi na plecy, po skórze przebiegł podmuch chłodnego wiatru.
- Znalazłam właśnie coś co jest zupełnie za darmo. – krzyknęłam z entuzjazmem. Oboje spojrzeliśmy na wschodzące, czerwone słońce.
- Ten widok kosztuje z pewnością mniej, niż bukiet róż, który posłałem Ci z okazji dnia Kobiet. – Wykrztusił.
- On nie kosztuje nic. A zobaczysz, że zapamiętam go do końca życia.



Nr 19.

Kiedy pierwszy raz stanąłem na tej ziemi, czułem się tak bardzo zagubiony i oszołomiony, że nie wierzyłem, iż kiedykolwiek nazwę to miejsce domem. Nie byłem jak ci wszyscy spragnieni wrażeń i oczarowani „bollywoodem” turyści. Być może dlatego, że nie trafiłem tutaj tak do końca z własnej woli, ale raczej z przyczyn niezależnych od siebie. W każdym razie dzięki kilku życzliwym osobom i wrodzonemu sprytowi (pochwalę się, a co) udało mi się przetrwać w tym miejscu bez większych uszczerbków na zdrowiu już ponad trzy miesiące. Potem nadszedł dzień, który całkowicie zmienił realia mojego pobytu w tym kraju - zamieszkałem w slumsach. Pierwsze wrażenie było okropne. Smród jeszcze większy niż wszędzie, gdzie byłem dotychczas (a zapewniam, że nie były to miejsca o europejskich standardach), bieda i nędzą jaką trudno sobie wyobrazić. Nieustanny brak wody. Kiedy stałem przed bramą oddzielającą teren miejski od w zasadzie nielegalnie postawionych slumsów, w oczy rzucił mi się napis witający każdego, kto wchodził. Nie byłem wtedy tak biegły w hindi, żeby go zrozumieć, więc poprosiłem jednego z moich indyjskich przyjaciół o przetłumaczenie go. Dowiedziałem się wtedy, że napis ten głosi piękną maksymę: „Przynajmniej słońce jest zawsze za darmo”. Niemniej jednak w tamtym momencie pierwsze, co przyszło mi na myśl to ja w wieku dwudziestu lat na wycieczce szkolnej, stojący przed wejściem do byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz – Birkenau, gdzie nad bramą ktoś wypisał podobnie piękną myśl: „Arbeit macht frei”. Napis, który zobaczyłem w zupełnie innej rzeczywistości, nad wejściem do indyjskich slumsów wydał mi się wówczas równie ironiczny. W pewnym sensie ci ludzie wszystko mieli za darmo, bo na nic nie mieli pieniędzy. Każda rzecz na tej „zakazanej” przestrzeni była zdobyczą. A słońce w mojej opinii było mordercą i zabijało gratisowo, rzeczywiście całkowicie za darmo. Przyzwyczaiłem się już do wszystkiego: brudu, głodu, szczurów. Nie potrafiłem znieść jedynie upałów. Słońce każdego dnia atakowało mieszkańców slumsów, za pomocą swoich gorących promieni przypominających otwartą w stronę bezbronnych ludzi broń. Zabierało im żywność, która w takich temperaturach psuła się w ciągu kilku godzin. Powodowało nieustanne pragnienie, niemożliwe do ugaszenia, gdyż slumsy nie miały stałego dostępu wody, a jej zapasy w upalnym dniu (a taki był praktycznie każdy) były wyczerpane już przed godziną 14. Dzieci ciągle cierpiały na gorączkę spowodowaną zbyt słabą ochroną przed słońcem, a starsi umierali z powodu udarów.
Jednak jedna chwila zupełnie odmieniła moje spojrzenie. Już od kilku dni wśród moich sąsiadów, a nawet mógłbym powiedzieć współbraci odczuwalne było poruszenie. Dorośli przygotowywali się na jakieś niezwykłe wydarzenie, a dzieci zdawały się być czymś bardzo podekscytowane, niemal jak ich europejscy rówieśnicy przed rozpakowaniem prezentów leżących pod choinką. W końcu nadszedł ten dzień – od samego rana wszyscy sprzątali jakby spodziewali się wizyty długo oczekiwanych gości. Potem każdy, kto miał odświętne ubranie założył je na siebie, a dzieci wydawały się być czystsze niż zwykle. Z ciekawości wyszedłem na zewnątrz i stanąłem w kole razem z innymi. Wszyscy wpatrywali się w niebo. Piękną, olbrzymią, ognistą kulę rozświetlającą niebo zaczął pokrywać cień. Z każdą minutą zasłaniał on coraz większy kawałek. Aż do całkowitego zaćmienia. Zapadła cisza. Po chwili pojawił się pierwszy, maleńki promyk słońca, który nieśmiało oświetlił maleńki skrawek ziemi. Ludzie zaczęli wyciągać ręce w górę w niemym zachwycie, jakby mieli nadzieję na otrzymanie tajemniczego daru. Oczy dzieci były szeroko otwarte, a ich małe rączki również zaczęły wyciągać się w górę. Wraz z ponownym pojawieniem się słońca na moich oczach odradzały się całe slumsy. Przypominało to cud wymiany energii między niebem a ziemią. Kiedy słońce znów w pełni zajaśniało na niebie, wszyscy wydali z siebie okrzyk pełen życia, ku mojemu zdziwieniu przy akompaniamencie kolorowych bransolet zabrzmiało radosne: „Przynajmniej słońce jest zawsze za darmo!”. Wtedy zrozumiałem, że jedyne co tak naprawdę do nich należy i czego nikt nie może im odebrać to kawałek nieba nad ich głową wraz z ognistą kulą dającą ciepło. Zacząłem cieszyć się razem z nimi i pozostając w tym szczęściu, tańczyłem i ucztowałem do późnego wieczoru.

Głosowanie trwa do 30.04.2010
Zapraszam do zabawy :-)

Dodano:

I jeszcze jedno: w głosowaniu nie bierze już udziału JURY, ale jak najbardziej zachęcamy wszystkich pozostałych, łącznie z samymi autorami prac. :-)


Góra 
  
 
Kobieta
 Post Napisane: 24 kwi 2010, o 12:41 
-#Administrator
-#Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2006, o 17:49
Posty: 13023
Cytuj:
*Waszym pierwszym zadaniem będzie wskazanie jednej z tych dwóch prac. Wasze głosy zostaną podliczone i zwycięzca otrzyma główną nagrodę, a praca z mniejszą ilością głosów - nagrodę drugą.

Wybieram pracę nr 19.

Cytuj:
*Następnie wybieracie spośród pozostałych prac tę, która wg Was zasługuje na otrzymanie trzeciej nagrody. Możecie oczywiście komentować swój wybór. :-)

Wybieram pracę nr 14.

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 24 kwi 2010, o 13:32 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 09:55
Posty: 9647
1. Praca numer 10
2. Praca numer 11, ponieważ postanowiłam dać odrobinę szansy poezji. A wiersz ten ma niekonwencjonalny styl i ciekawie ujmuje zagadnienie.

_________________
To, że jestem mną i nikim innym, jest jednym z moich największych walorów.
— Haruki Murakami, 'O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu'


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 24 kwi 2010, o 15:41 
-#
-#

Dołączył(a): 12 lut 2010, o 19:05
Posty: 6
WITAM :grin:

Sama miałam zamiar podjąć to literackie wyzwanie jako tropiciel konkursów tego typu. Muszę jednak przyznać, że po prostu poddałam się bez walki, obawiając się wysokiego poziomu moich rówieśników. Aby nie wyjść na tchórza, postanowiłam przeczytać prace konkursowe i je zrecenzować. Mam nadzieję, że autorzy tekstu numer 10 i 19 (swoją drogą, szkoda że nie ma tytułów) znajdą w mojej ocenie coś godnego przemyślenia.


Zacznę od tekstu nr 10. :grin:
Myślę, że jego autorką jest dziewczyna, która równie pięknie pisze refleksyjne bądź nostalgiczne wiersze (jeśli się mylę, to znaczy, że przynajmniej powinna spróbować napisać kilka wersów na próbę). Osobiście uwiódł mnie poetycki język, barwne porównania, nieprzewidywalne epitety oraz ciekawe metafory. O tej pracy, którą powinnam tytułować raczej "dziełem", powiedziałabym "poezja pisana prozą". Bardzo spodobały mi się słowa: "Bo te przestrzenie między palcami przypominały mi jak idealnie pasują do siebie nasze dłonie." Jednak druga część dialogu, a dokładniej mówiąc, jego końcowe zdania, nie pasują mi do początku ze względu na użyty język:
"- Niczego nie ma za darmo … - powtórzyłam cichutko wpatrując się w jego stalowo – szare oczy.
- No niczego – przytaknął.
- Czyli, że kosztuje nas przyjaźń, znajomość, rozłąka a nawet nienawiść. – Wymieniałam.
- No tak – zgodził się.
- I nic, ale to zupełnie nic, nie jest za darmo.. – Ciągnęłam dalej.
- Na to wygląda.
- To straszne – Stwierdziłam.
- Normalne."
Intrygująca jest postać dziewczyny, która zdaje się być odkrywcą uczuć, który nie boi się poznawać samego siebie i tego, co go otacza. Podoba mi się jej zachwyt, gdy mówi:
"- Znalazłam właśnie coś co jest zupełnie za darmo. – krzyknęłam z entuzjazmem. Oboje spojrzeliśmy na wschodzące, czerwone słońce.
- Ten widok kosztuje z pewnością mniej, niż bukiet róż, który posłałem Ci z okazji dnia Kobiet. – Wykrztusił.
- On nie kosztuje nic. A zobaczysz, że zapamiętam go do końca życia."
Jej postawa oraz samo zakończenie skłania do refleksji. Trudno jest po przeczytaniu tego tekstu, znów zająć się czymś innym, bez chwili zatrzymania. Jednak niektórych Twój język może irytować, albowiem niektóre zdania są niekorzystnie sformuowanie, np. "Wszyscy naokoło głoszą, że miłość to szczęście, widać mi średnio idzie z jego dawaniem.", "Wydusiłam poirytowana, bo coś wymykało mi się z rąk, a mimo że próbowałam to znów chwycić, to on wciąż miał rację, z każdym jego słowem złudne poczucie kontroli oddalało się coraz bardziej."

Moja ocena: 5+ POZDRAWIAM AUTORKĘ/AUTORA :grin:


Teraz pora na tekst nr 19. :grin:
Zacznę może od minusów, albowiem one mi się nasuwają, dy zaczynam czytać Twoją pracę. Osobiście wolę, gdy takie krótkie teksty nie tworzą klimatu zamkniętej opowieści, lecz takie, gdzie słowa i czyny są wyjęte z danej chwili. Chodzi mi o to, żeby nie budować tak długiego wstępu, aby czytelnik sam mógł się domysleć, kim jest bohater, gdzie się znajduje i dlaczego. Mogłeś powiedzieć to mimochodem, zamiast mówić wprost: "Być może dlatego, że nie trafiłem tutaj tak do końca z własnej woli, ale raczej z przyczyn niezależnych od siebie." Oprócz tego mam również objekcje do nieco banalnego zakończenia: "Zacząłem cieszyć się razem z nimi i pozostając w tym szczęściu, tańczyłem i ucztowałem do późnego wieczoru.", które tak na dobrą sprawę zabija pytania, które rodzą się w trakcie czytania.
Teraz plusy. Bardzo podoba mi się to, że odwołujesz się do faktów, dzięki czemu Twój bohater zdaje się być po prostu Tobą, autorem. Masz ciekawe poczucie humoru, które ujawnia się m.in. w zdaniu: "W każdym razie dzięki kilku życzliwym osobom i wrodzonemu sprytowi (pochwalę się, a co) udało mi się przetrwać w tym miejscu bez większych uszczerbków na zdrowiu już ponad trzy miesiące.". Mądrze i przemyślanie posługujesz się ironią i sarkazmem, dzięki czemu czytelnik może niejako "polemizować" z Twoim bochaterem. Ukazujesz też tzw. drugą stronę medalu. Patrzysz na temat bardzo głęboko, mówisz o tym, czego inni by nie dostrzegli: "Dzieci ciągle cierpiały na gorączkę spowodowaną zbyt słabą ochroną przed słońcem, a starsi umierali z powodu udarów.". Zgrabnie posługujesz się językiem. Podoba mi się zdanie, gdzie ukazujesz dwojego bohatera z nieco innej strony: "Ludzie zaczęli wyciągać ręce w górę w niemym zachwycie, jakby mieli nadzieję na otrzymanie tajemniczego daru."

Moja ocena: 6- POZDRAWIAM AUTORA/AUTORKĘ :grin:


OSTETECZNIE MÓJ WWYBÓR BRZMI:
GŁOSUJĘ NA PRACĘ NR 19

_________________
To już ostatni List do Ciebie.
Wybacz.
Nie chcę męczyć więcej mego gołębia.
Już nie jest śnieżnobiały.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 24 kwi 2010, o 16:02 
-#
-#

Dołączył(a): 12 lut 2010, o 19:05
Posty: 6
Teraz drugie głosowanie, na miejsce 3.

GŁOSUJĘ NA PRACĘ NUMER 11.

Wiersz jest dosłowny, ale chyba o to w nim chodziło, aby każdy czytelnik mógł odczytać jego puentętzw. uniwersalizm. Najbardziej podoba mi się pierwsza zwrotka:
"od małego kazali mi oszczędzać oddechy
masz słabe serce- mówili
zapisywałam więc każdy nadprogramowy wdech
by odpowiednim momencie przestać oddychać"
Potem Autorka przedstawia zwykły szary świat. Cieszę się, że ukazała go w sposób, w jaki często widzą go młodzi ludzie (przynajmniej ja), czyli klatka, w której wszystko może okazać się pułapką, przynoszącą cierpienie. W pewnym momencie jest już za późno, aby móc być sobą. Aby umieć nazywac emocje, aby myśleć po swojemu.
"na darmo wypatrywałam drzewa
nic nie mogłam zobaczyć, bo
słońce za darmo świeciło mi w oczy".

Przepraszam za tą interpretację, niczym z lekcji języka polskiego, ale chciałam przeanalizowac ten wiersz i jeśli Autor stwierdzi, że rozumiem go inaczej, nie tak, jak trzeba, to nic, albowiem dla mnie poezja jest czymś bardzo osobistym, co każdy czuje po swojemu.

:grin:

_________________
To już ostatni List do Ciebie.
Wybacz.
Nie chcę męczyć więcej mego gołębia.
Już nie jest śnieżnobiały.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 25 kwi 2010, o 11:42 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 lut 2009, o 13:38
Posty: 1452
1. Głosuję na numer 10.
2. Tutaj miałam problem pomiędzy 8, a 11, bo dla mnie obie prace są wygrane.
Ale głosuję na ósemkę, bo wyróżnia się spośród wszystkich, całkiem inne podejście do tematu i własny styl mnie ujęły. :)

_________________
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 25 kwi 2010, o 15:49 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2010, o 11:45
Posty: 31
Lokalizacja: Warszawa
nr 19 :)

a drugi to hmn 7

_________________
Z wiatrem będzie mu posyłać pocałunki, wierząc, że wiatr muśnie jego twarz i szepnie mu do ucha, że ona ciągle żyje i czeka.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 26 kwi 2010, o 12:21 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 19:20
Posty: 78
Lokalizacja: Psychiatryk
1. nr 19:)
2. Zdecydowanie, bez jakiegokolwiek wahania nr 11

_________________
"Nawet głupcy wiedzą, że nie można dosięgnąć gwiazd. Ale nie powstrzymuje to ludzi mądrych od podjęcia takich prób".


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 26 kwi 2010, o 12:33 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 sty 2010, o 16:46
Posty: 1737
1. praca nr 10
2. zastanawiam sie nad 7 lub 13, ale zaglosuje na 7 :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 26 kwi 2010, o 16:08 
-#
-#

Dołączył(a): 5 kwi 2010, o 13:31
Posty: 1
1. głosuję na pracę 19
2. bez wahania praca 17


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 26 kwi 2010, o 18:38 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 mar 2009, o 13:26
Posty: 2535
Lokalizacja: Kraków
1. Oczywiście 19. Brak słodkiego romantyzmu, brak błędów, ciekawy pomysł, niezwykła interpretacja tematu. Dla mnie bez dyskusji właśnie ta praca powinna wygrać. ;)

2. Szóstka, po prostu śliczne! :)

_________________
I don't have time
to hate people

who hate me
because I'm too busy

loving people
who love me


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 26 kwi 2010, o 21:28 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sie 2009, o 12:56
Posty: 1036
Lokalizacja: Podkarpacie.
1. 19nastka
2. numer 8. Ciekawie napisane, wciąga ;)

_________________
'' Nie ma takiej chwili w naszym życiu,
w której nie moglibyśmy rozpocząć nowej drogi. .. ''


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 27 kwi 2010, o 15:07 
-#Moderator
-#Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 gru 2007, o 15:58
Posty: 1723
1) praca nr 10
2) praca nr 7

_________________
Bo jest paru ludzi
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz, tu na ten świat
Bóg nam pozwala przyjść
Zawsze lepsze coś niż nic


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 29 kwi 2010, o 07:52 
 
Przypominam, że głosujemy jeszcze tylko dziś i jutro. Nie przegapcie szansy na górę słodyczy!


Góra 
  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 29 kwi 2010, o 08:45 
-#
-#

Dołączył(a): 25 kwi 2010, o 11:37
Posty: 1
1) Stawiam na prace nr 10
2) Numer 8


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strona główna forum » Wydarzenia na Forum » --KONKURSY--


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL