Vortal    Czat    Zarejestruj    Zaloguj    Szukajka

Strona główna forum » Zobacz wątek - Działanie używek na szare komórki




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
Nie wybrano
 Post Napisane: 30 lip 2011, o 15:43 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2008, o 21:34
Posty: 100
Czy ma ktoś jakieś informacje(z wiarygodnego źródła) na temat tego, jakie używki i w jakim stopniu wywierają trwałe szkody na układzie nerwowym? W Internecie jest o tym sporo, ale nie wiem czy to prawda.

_________________
Chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 30 lip 2011, o 16:01 
-#
-#

Dołączył(a): 11 gru 2009, o 23:15
Posty: 83
Mógłbym Ci napisać, ale powiem Ci szczerze, że lepiej jak DonExil to zrobi. Od siebie dodam, że najgroźniejsze skutki na układ nerwowy ma amfetamina oraz narkotyki z rodzaju RC o reszcie się nie wypowiem, ponieważ nie wiem, by miały jakieś skutki na działanie układu nerwowego.
Choć benzodiazepiny mają uboczny skutki na działanie układu nerwowego po zaprzestaniu ich brania, a może się tez zdarzyć to, gdy je bierzesz.
Na temat opiatów nie wiem nic jeżeli chodzi o ich działanie na układ.
Mogę się mylić, ale nikotyna i alkohol tez mogą mieć szkodliwe działanie na układ nerwowy.

_________________
Zapraszam na mego bloga :D
http://hacerking.blogspot.com


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 30 lip 2011, o 18:38 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2009, o 12:58
Posty: 1614
W poście ująłem wpływ na zdrowie psychiczne takich substancji jak:
+alkohol
+tytoń
+ marihuana ( podobny wpływa mają syntetyczne kanabinoidy jak np: JWH-210, JWH-081,
AM-2201)
+ Benzodiazepin
+ Amfetaminy i innych stymulantów z grup: fenyloetyloamin i beta-karotenów.
+ "Silnych" psychodelików.



:smile:
Cytuj:
Mogę się mylić, ale nikotyna i alkohol tez mogą mieć szkodliwe działanie na układ nerwowy.

Alkohol ma ogromnie niekorzystny wpływ na mózg człowieka, szczególnie jeśli jest nadużywany.


Alkohol.

Najczęstsze zaburzenia psychiczne dotykające osób nadużywających alkoholu to zaburzenia pamięci, problemy z agresją, zmiany osobowości, zmienność nastrojów, problemy z koncentracją, zanik zainteresowań, niechęć do pracy intelektualnej.

Po wieloletnim okresie używania tej substancji może wystąpić otępienie alkoholowe.

Inne objawy, na które narażony jest alkoholik to:
- psychozy.
- depresja.
- padaczka poalkoholowa.
- delirium.

Przyczyną tych schorzeń jest zanik niektórych obszarów mózgu, w tym kory mózgowej,
spowodowany przez bezpośrednio toksyczność alkoholu i jego metabolitów.
Do tego dochodzą jeszcze inne czynniki, na które jest narażona osoba spożywająca alkohol w nadmiernych ilościach: urazy, zaburzenie w przepływie krwi, wahania ciśnienia, zła dieta,
bezdech itd.

Szkodliwy wpływ alkoholu rośnie wykładniczo jeśli jest przyjmowany z nikotyną.

Cytuj:
" Naukowcy z Veterans Administration Medical Center w San Francisco dokonali swojego odkrycia w badaniach, które prowadzono na 24 alkoholikach (po pierwszym tygodniu odwyku alkoholowego) i 26 osobach mało pijących. W każdej grupie część osób paliła papierosy.
Do badania mózgu wykorzystano metodę spektroskopii rezonansu magnetycznego, która pozwala ocenić poziom różnych związków w tkance nerwowej. Przeprowadzono też testy na zdolności umysłowe, oceniano ilości wypijanego alkoholu oraz stan odżywienia pacjentów.
Okazało się, że regularne palenie papierosów nasila zniszczenia w mózgu wywołane nadużywaniem alkoholu. Oznacza to, że zmiany wywołane przez kombinację tych czynników, są większe, niż zmiany powodowane przez każdy z nich z osobna - komentuje jeden z autorów pracy, Timothy C. Durazzo.
Badacze zauważyli, że zabójczy dla mózgu duet uszkadzał w największym stopniu płaty czołowe, zaangażowane w procesy myślowe - rozwiązywanie problemów, planowanie, myślenie abstrakcyjne, przewidywanie oraz w zapamiętywanie krótkotrwałe i regulację emocji.
Udało się też potwierdzić, że palenie samo w sobie szkodzi mózgowi, a szczególnie negatywny wpływ wywiera na śródmózgowie i móżdżek, obszary zaangażowane w kontrolę różnych czynności ruchowych, koordynację ruchów i utrzymanie równowagi ciała.
Jak przypominają naukowcy, już dawno dowiedziono, że regularne nadużywanie alkoholu uszkadza mózg - jego strukturę, metabolizm i jego funkcje. Ostatnio coraz więcej badań wskazuje też, że podobny szkodliwy wpływ na mózg może mieć palenie papierosów. A ponieważ około 80 proc. osób uzależnionych od alkoholu regularnie pali, chcieliśmy sprawdzić, czy część zmian w mózgu alkoholików można przypisać właśnie paleniu - tłumaczą autorzy.
Ich zdaniem, większe rozmiary uszkodzeń mózgu powodowane przez papierosy i alkohol łącznie, mogą utrudniać pacjentom leczonym z nałogu wykonywanie czynności wymagających większej aktywności umysłowej. Problemy te mogą się nasilać wraz z wiekiem.
Na razie trudno ocenić, czy związane z papierosami zmiany w mózgu można odwrócić rzucając nałóg palenia oraz czy palenie utrudnia w jakiś sposób leczenie alkoholizmu. Zdaniem badaczy, odpowiedź na te pytania może pomóc w udoskonaleniu metod terapii tego nałogu."


Tytoń.
Co do nikotyny nie dysponuje badaniami, które potwierdzałby jej szkodliwy wpływ na układ nerwowy. Jednak inne substancje zawarte w dymy tytoniowym takowy wywierają.

"Rakotwórczy związek zawarty w tytoniu uszkadza komórki nerwowe – dowodzą badania naukowców z Indyjskiego Narodowego Centrum Badań nad Mózgiem, o których informuje pismo „Journal of Neurochemistry”. Naukowcy zainteresowani byli wpływem nitrozaminy NNK (substancji zawartej w tytoniu) i jej wpływu na centralny układ nerwowy. Okazało się, że NNK nadmiernie pobudza komórki mikrogleju, które zaczynają atakować zdrowe komórki nerwowe."

Podejrzewam, że zażywanie nikotyny w postaci e-papierosa/ gumy do żucia może eliminować ten problem.

Kofeina.
Nadużywana może powodować:
- bezsenność
- poddenerwowanie
- halucynacje
Nie znalazłem jednak żadnych badań udowadniających, że jest to substancja neurotoksyczna.

Marihuana.
Osoby nadużywające marihuany cierpią na problemy z pamięcią, zespół amotywacyjny,
spłycenie zainteresowań. Marihuana zwiększa ryzyko wystąpienia schizofrenii.
Może indukować również fobie ( w szczególności społeczne ) oraz nasilać lęki.
Rosyjska wikipedia podaje informacje, że po marihuanie mogą wystąpić flashbacki.

Nie do końca wiadomo w jaki konkretnie sposób marihuana szkodzi mózgowi. Jedne z badań mówią, że powoduje ona zmniejszenie dwóch obszarów mózgu.

Cytuj:
"Po raz pierwszy użyli obrazu mózgu aby zademonstrować, że hipokamp i ciało migdałowate, rejony mózgu, o których sądzi się że odpowiadają za pracę pamięci i procesów emocjonalnych, były znacząco zredukowane u osób używających marihuanę w porównaniu do osób nieużywających, mniejsze odpowiednio o 12% (hipokamp) i 7% (ciało migdałowate).
Według naukowców dr Murata Yücela i dr Nadii Solowij (Szkoła Psychologii, Uniwersytet w Wollongong) prawdopodobnie najnowsze fakty odgrywają znaczącą rolę w przyszłym zrozumieniu skutków działania marihuany i jej skuteku na funkcjonowanie mózgu."

Badani były przeprowadzane na 15 osobach palących więcej niż 5 jointów z marihuaną przez ponda 10 lat, grupę kontrolną stanowiło 15 osób nieużywających marihuany.

Cytuj:
Od siebie dodam, że najgroźniejsze skutki na układ nerwowy ma amfetamina oraz narkotyki z rodzaju RC o reszcie się nie wypowiem, ponieważ nie wiem, by miały jakieś skutki na działanie układu nerwowego.

Research Chemicals to nie jest rodzaj ani grupa narkotyków. Research Chemicals/ Desingers drugs są to po prostu narkotyki nowo poznane, które nie został jeszcze dobrze przebadane.

Do Research Chemicals mogą zaliczać się nowo otrzymane kanabinoidy, benzodiazepiny, opioidy, fenyloetyloaminy, tryptaminy itd.
Szkodliwość jednych jest większa od szkodliwości tradycyjnych narkotyków, innych mniejsza.
Nie da się tutaj uogólnić bo są to setki substancji o różnych profilach działania ( stymulanty, depresanty, psychodeliki, dysocjanty itd. )

Amfetamina, LSD heroina i inne substancje, które są uznawane teraz za klasykę narkotyków
kiedyś też były zaliczane do "research chemicals".

Skoro już wyjaśniliśmy sobie to kwestię jedziemy dalej.

Benzodiazepiny
Tutaj zacytuje "BENZODIAZEPINY: JAK DZIAŁAJĄ, JAK JE ODSTAWIAĆ?", opracowanie stworzone przez Professor C Heather Ashton DM, FRCP.

Jest to naprawdę genialna praca, z którą każda osoba chcąca podjąć eksperymenty
z benzodiazepinami powinna się zapoznać.

DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE BENZODIAZEPIN

Cytuj:
Nadmierne uspokojenie. Symptomy nadmiernego uspokojenia to senność, brak koncentracji, zła koordynacja, słabość mięśni, splątanie. Gdy zażywa się benzodiazepiny jako tabletki nasenne, wywołany efekt może pozostać następnego ranka w postaci „kaca”, w szczególności w przypadku preparatów powoli eliminowanych . Zwykle w ciągu tygodnia – dwóch, rozwija się tolerancja tego działania, dzięki czemu pacjenci z lękiem, zażywający benzodiazepiny również w dzień, rzadko narzekają na senność, – chociaż osłabienie pamięci i zdolności skupienia pozostają.

Nadmierne uspokojenie jest bardziej dokuczliwe u ludzi starszych, i może przyczyniać się do upadków i kontuzji. Ostre stany splątania zdarzają się u nich nawet po niewielkich dawkach benzodiazepin.

Interakcje lekowe. Benzodiazepiny wzmacniają działanie innych leków o efekcie uspokajającym, w tym leków nasennych, niektórych antydepresantów (np. doxepin [Adapin, Sinequan]), neuroleptyków (np. prochlorperazine [Compazine], trifluoperazine [Stelazine]), leków przeciwkonwulsyjnych (jak phenobarbital, phenytoin [Dilantin], carbamazepine [Atretol, Tegretol]), antyhistaminowych leków uspokajających (np. diphenhydramine [Benadryl], promethazine [Phenergan]), opiatów (heroina, morfina) oraz – co bardzo ważne – alkoholu. Pacjentów, zażywających benzodiazepiny, należy ostrzec o tym fakcie.

Zaburzenia pamięci. Od dawna wiadomo o powodowaniu przez benzodiazepiny amnezji – efekt ten wykorzystywany jest w premedykacji chirurgicznej. Zamazanie pamięci o nieprzyjemnych przeżyciach jest w takich okolicznościach pożądane. W tym celu stosuje się duże, pojedyncze dawki krótko działającej benzodiazepiny (na ogół dożylnie).

Doustne przyjmowanie benzodiazepin w dawkach, zalecanych na bezsenność i lęk, również mogą powodować zaburzenia pamięci. Zdolności poznawcze maleją, głównie z powodu braku koncentracji i skupienia myśli. Dodatkowo, lek ten powoduje specyficzny deficyt pamięci „epizodycznej”, w którym nie pamięta się najświeższych wydarzeń, ich kolejności czy okoliczności. Inne rodzaje pamięci (słownictwo, zdolność zapamiętywania np. numeru telefonicznego, przywoływanie odległych wspomnień) nie są zakłócone. Zaburzenia pamięci epizodycznej prowadzić może do luk i chwilowych zaćmień; sądzi się że to z kolei bywa nawet przyczyną tak nietypowych zachowań, jak np. kleptomania.

Często zapisuje się benzodiazepiny pacjentom, cierpiącym na ostry zespół stresu pourazowego. Doraźnie, oferują one ulgę w przeżywaniu stresu; ale w przypadku zażywania dłuższego niż parę dni uniemożliwiają naturalny proces psychologicznego dostosowania. W przypadku utraty bliskiej osoby, mogą uniemożliwić prawdziwe pogodzenie się ze stratą; problem pozostaje więc nierozwiązany, a rany świeże przez wiele lat. W innych przypadkach lęku, jak ataki paniki czy agorafobia, benzodiazepiny uniemożliwiają uczenie się alternatywnych (naturalnych) strategii stawiania czoła stresowi, w tym terapii poznawczo-behawioralnej.

Paradoksalny efekt pobudzający. Benzodiazepiny mogą w rzadkich przypadkach paradoksalnie zadziałać silnie pobudzająco, nasilając lęk, bezsenność, koszmary senne, halucynacje, irytowalność, agresywność albo drgawki u epileptyków. Donoszono o atakach furii, gwałtownego zachowania, w tym napaści a nawet zabójstw – szczególnie po dożylnym podaniu benzodiazepiny. Mniej dramatyczne nasilenie irytowalności i kłótliwości są znacznie częstsze, i zauważane przez wielu pacjentów i ich rodziny. Są one zbliżone do tych, powodowanych przez alkohol. Przejawiają się najczęściej u osobników z lękiem i agresją, dzieci i osób starszych.

Depresja, niestabilność emocjonalna. Wieloletni użytkownicy benzodiazepin, jak alkoholicy, są najczęściej osobami depresyjnymi. Depresja ta często pojawia się dopiero podczas zażywania benzodiazepin. Potrafią one zarówno spowodować, jak i zaostrzyć istniejącą wcześniej depresję, prawdopodobnie poprzez zredukowanie wydzielania neuroprzekaźników jak serotonina czy noradrenalina. Często jednak depresja towarzyszy zaburzeniom lękowym, i benzodiazepiny zapisywane są po raz pierwszy w takiej właśnie sytuacji. Zdarza się, że leki te przyśpieszają tendencje samobójcze u tych pacjentów. Z pierwszych 50 pacjentów mojej Kliniki (opisanych w 1987), aż 10 zażyło zabójcze dawki leku, wymagające pomocy szpitalnej, a tylko dwóch spośród nich cierpiało na depresję przed podjęciem zażywania benzodiazepin. Depresja ustąpiła u nich po zakończeniu odwyku benzodiazepinowego, i żaden z nich nie podjął próby samobójczej poprzez zażycie nadmiernej dawki leku. W roku 1988, Committee on Safety of Medicines w Wielkiej Brytanii zarekomendował, aby „benzodiazepiny nie były stosowane jako jedyne leki przy zaburzeniach depresyjnych, ani lękowych skojarzonych z depresją, jako że nasila to prawdopodobieństwo samobójstwa”.

Innym tragicznym efektem niepożądanym jest "emocjonalne znieczulenie", niemożność odczuwania bólu ani przyjemności; jest ono częstym powodem narzekań wieloletnich użytkownikiem benzodiazepin i prawdopodobnie wynikiem inhibicyjnego działania na pewne ośrodki mózgowe. Po udanym odwyku, pacjenci często gorzko wspominają stracone lata; wielu z nich doświadczyło nawet rozbicia małżeństwa i utraty rodziny.

Działania niepożądane u osób starszych. Osoby starsze są szczególnie wrażliwe na depresyjne oddziaływanie benzodiazepin na centralny układ nerwowy. Może to u nich wywołać splątanie, amnezję, zaburzenia równowagi, a nawet „pseudodemencję” (czasem niesłusznie diagnozowaną jako choroba Alzheimera). Dlatego, zażywania przez takie osoby benzodiazepin należy szczególnie unikać. Ta zwiększona wrażliwość jest zapewne skutkiem mniej efektywnego metabolizowania leku przez ludzi starszych, co prowadzi do zwiększonej jego akumulacji w organizmie. Ponadto, nawet przy podobnych stężeniach benzodiazepin we krwi, działanie depresyjne na ludzi starszych jest silniejsze z powodu mniejszej liczby komórek mózgowych w porównaniu z osobami w sile wieku.

[...]


Tolerancja. Wraz z długotrwałym stosowaniem, rozwija się tolerancja organizmu na wiele efektów działania benzodiazepin: pierwotna dawka staje się niewystarczająca. Zachęca to wielu lekarzy do zapisywania zwiększonej dawki, albo nawet włączenia drugiej benzodiazepiny, dlatego wielu pacjentów kończy na uzależnieniu od wysokich dawek dwóch (lub więcej) benzodiazepin.

Tolerancje na różne aspekty działania benzodiazepin rozwijają się w różnym tempie i do różnego stopnia. Najszybciej rozwija się tolerancja efektu nasennego; po kilku tygodniach zażywania benzodiazepin sen powraca do stanu sprzed pierwszego ich zastosowania. Podobnie, osoby zażywające benzodiazepiny w ciągu dnia jako lek przeciwlękowy, szybko przestają odczuwać niepożądany efekt usypiający.

Tolerancja na działanie przeciwlękowe rozwija się nieco wolniej, ale po kilku miesiącach zażywania, benzodiazepiny tracą swoją początkową siłę również i pod tym względem. W rzeczy samej, wieloletnie ich zażywanie może nawet pogłębić zaburzenia lękowe. Wielu pacjentów obserwuje stopniowy wzrost natężenia objawów lęku pomimo ciągłego zażywania benzodiazepin, a najbardziej dramatyczne symptomy - jak agorafobia, czy ataki paniki - pojawiają się często po raz pierwszy właśnie u osób uzależnionych od benzodiazepin. Takie nasilenie objawów podczas długotrwałego zażywania benzodiazepin wynika prawdopodobnie z rozwoju tolerancji na ich działanie przeciwlękowe, w wyniku czego pojawiają się symptomy odstawienne pomimo ciągłej obecności leku w organizmie. Oczywiście tolerancja nigdy nie jest pełna, tak więc pacjenci wciąż odczuwają oczekiwane skutki zażywania benzodiazepin. Również objawy odstawienne stopniowo zanikają po udanym odwyku, polegającym na stopniowej redukcji dawki. Spośród pierwszych 50 pacjentów Kliniki, u 10 osób agorafobia rozwinęła się dopiero po rozpoczęciu zażywania benzodiazepin. Jej objawy nasilały się dramatycznie podczas ponad rocznego odwyku, a następnie ustąpiły

Rozwój tolerancji przeciwdrgawkowego działania benzodiazepin czyni je generalnie nieprzydatnymi do długotrwałego leczenia stanów epileptycznych. Na dowód warto zauważyć, że w wyniku niezwykłego rozwoju tolerancji motorycznych oddziaływań benzodiazepin, nawet osoby na bardzo silnych dawkach potrafią jeździć na motocyklach czy grać w tenisa! Z drugiej strony, aż tak silny rozwój tolerancji nigdy nie następuje w odniesieniu do oddziaływania na pamięć i zdolności poznawcze. Wiele badań wskazuje, że te cechy pozostają upośledzone u osób uzależnionych, powracając do normy powoli (i czasem nie całkowicie) dopiero po przeprowadzeniu odwyku.

Generalnie, tolerancja jest zjawiskiem, pojawiającym się zawsze w przypadku nadużywania różnych substancji psychoaktywnych (alkoholu, heroiny, morfiny itp.). Organizm reaguje dostosowawczo na ciągłą obecność takich substancji, w celu pokonania efektów ich działania. W szczególnym przypadku benzodiazepin, takie zmiany adaptacyjne dotyczą receptorów GABA; benzodiazepiny – jak to opisano wcześniej - czynią je mniej wrażliwymi i słabiej tłumiącymi sygnały nerwowe między neuronami. Równocześnie jednak, zachodzą zmiany w drugorzędnych systemach kontrolowanych przez GABA, w celu utrzymania aktywności neuroprzekaźników pobudzających. Tolerancja różnych efektów działań benzodiazepin rozwija się różnie u różnych osobników – prawdopodobnie w wyniku różnic w ich wrodzonym obrazie neurologicznym i chemicznym, a w rezultacie, różnic osobowościowych. Rozwój tolerancji jest jednak zawsze głównym powodem powstania uzależnienia i definiuje „scenariusz” przebiegu odwyku, co opisano w następnym Rozdziale.

Uzależnienie. Benzodiazepiny działają silnie uzależniająco; uzależnienie fizyczne i psychologiczne może powstać w przeciągu kilku tygodni ich zażywania. Istnieje kilka, nakładających się, rodzajów uzależnienia.

Uzależnienie od dawki terapeutycznej. Osoby, u których rozwinęło się takie uzależnienie, przeważnie można scharakteryzować następująco:

1.Zażywają benzodiazepiny w przepisanych, zwykle niskich, dawkach - przez całe miesiące albo lata
2.Z biegiem czasu, zaczęły „potrzebować” benzodiazepin dla wykonywania zwykłych, codziennych czynności (jak np. wyjście z domu na zakupy)
3.Kontynuują zażywanie benzodiazepin, mimo, że oryginalny powód ich przepisania zniknął
4.Mają trudności z odstawieniem - albo redukcją dawki – leku, z powodu objawów odstawiennych
5.W przypadku krótko działających benzodiazepin (Tabela 1), doświadczają objawów lękowych w czasie pomiędzy dawkami
6.Odwiedzają regularnie swoich lekarzy w celu otrzymania recept na dalsze porcje benzodiazepin
7.Wpadają w panikę, gdy nie są w posiadaniu wystarczającej porcji leku albo recepty; zwykle noszą tabletki przy sobie i często zażywają dodatkową tabletkę np. przed czekającym je stresem albo noclegiem w obcym pokoju hotelowym
8.Zwiększyły dawkę w stosunku do oryginalnie przepisanej
9.Doświadczają objawów lękowych, ataków paniki, agorafobii, bezsenności, depresji oraz narastających symptomów psychosomatycznych mimo ciągłego zażywania benzodiazepiny

Liczba pacjentów na całym świecie, zażywających przepisane przez lekarzy dawki benzodiazepin, jest ogromna. Na przykład w USA, prawie 11% pewnej dużej populacji, badanej w 1990 roku, przyznawało się do zażywania benzodiazepin w poprzedzającym roku. Około 2% dorosłej populacji w USA (około 4 miliony ludzi) przyznaje się do używania benzodiazepinowych leków nasennych lub uspokajających regularnie, od 5-20 lat. Podobny odsetek jest możliwy w całej Europie i niektórych krajach Azji. Większość tych osób musi już być - do większego lub mniejszego stopnia - uzależnionych. Dokładnie jak wiele – nie wiadomo; zależy to w wielkim stopniu od przyjętej definicji uzależnienia. W każdym razie, wiele badań wykazuje, że 50-100% długotrwale zażywających benzodiazepiny nie są już w stanie zaprzestać z powodu symptomów odstawiennych, które opisuje Rozdział III.

Uzależnienie od wysokich dawek. Pewna część pacjentów, zaczynających od zapisanych im dawek terapeutycznych benzodiazepin, zaczynają „potrzebować” coraz większych dawek. Z początku próbują przekonać swojego lekarza do przepisywania zwiększonej dawki, następnie wchodzą w kontakt z kilkoma lekarzami naraz, aby zapewnić sobie dostateczną ilość leku. Częste u tej grupy jest „wspomaganie” działania tabletek alkoholem. Tacy pacjenci charakteryzują się na ogół wysokim poziomem lęku i depresji i miewają zaburzenia osobowości. Często już wcześniej nadużywali innych substancji. Zwykle nie zażywają środków nielegalnych, ale mogą wykorzystywać czarny rynek dla otrzymania wystarczającej ilości benzodiazepin.

„Rozrywkowe” nadużywanie benzodiazepin. Taki typ wykorzystywania tych leków stanowi rosnący problem. Duża część (30-90%) lekomanów na świecie używa m.in. benzodiazepin. Znajdują one zastosowanie jako sposób na dodatkowe wzmocnienie działania zakazanych środków, zwłaszcza opiatów, oraz jako środek na kaca po użyciu opiatów, barbituranów, kokainy, amfetaminy i alkoholu. Osoby, którym podawano benzodiazepiny podczas detoksyfikacji alkoholowej, często uzależniają się od nich i mogą zacząć ich nadużywanie, a w rezultacie – powrócić także do alkoholu. Czasami, wysoka dawka silnej benzodiazepiny używana jest samodzielnie dla osiągnięcia „haju”.

Takie „rekreacyjne” użycie leków, jak: clonazepam, diazepam, alprazolam, lorazepam, temazepam, triazolam, flunitrazepam i inne, stwierdzono w wielu krajach. Zwykle są zażywane doustnie, w dawkach znacznie wyższych niż terapeutyczne; niektórzy lekomani wstrzykują je sobie dożylnie. Tak wysokie dawki powodują oczywiście rozwój tolerancji i uzależnienia. Odstawienie leku stwarza wielkie trudności ze względu na niezwykle silne objawy odstawienne, z drgawkami i psychozą włącznie.

Socjoekonomiczne koszty długotrwałego zażywania. Są one na pewno wysokie, choć trudne do jednoznacznego wyliczenia. Większość z nich omówiono wcześniej a posumowano w Tabel1 3. Takie konsekwencje mogą być zminimalizowane poprzez zmniejszenie gotowości lekarzy do długotrwałego wypisywania recept na benzodiazepiny. Jednak, większość lekarzy wypisuje je bez ograniczeń, nie oferując jednocześnie pacjentom pomocy w odwyku od benzodiazepin. Następny Rozdział dostarcza praktycznych informacji na temat odstawiania tych leków, i może być pomocny zarówno dla samych pacjentów, jak i ich lekarzy.

TABELA 3. NIEKTÓRE KOSZTY SPOŁECZNE DŁUGOTRWAŁEGO ZAŻYWANIA BENZODIAZEPIN

1. Zwiększone ryzyko wypadków – ruch drogowy, dom, miejsce pracy
2. Zwiększone ryzyko śmierci – przy nadmiernej dawce, zmieszanej z innymi używkami
3. Zwiększone ryzyko usiłowania samobójstwa – szczególnie w depresji
4. Zwiększone ryzyko agresywnego zachowania i napaści
5. Zwiększone ryzyko kleptomanii i innych zachowań aspołecznych
6. Przyczynienie się do rozdźwięków rodzinnych i rozpadów małżeństwa
7. Przyczynienie się do utraty pracy, bezrobocia, z powodu choroby
8. Koszty badań i leczenia szpitalnego
9. Zły wpływ na matkę ciężarną i noworodka
10. Groźba uzależnienia i nadużywania
11. Koszty recept/zakupu leków
12. Koszty spraw sądowych


Amfetamina oraz stymulanty z grupy beta-kartenów.
Stymulanty te mogą wywołać:
- bezsenność oraz zaburzenia snu.
- lęki.
- psychozy.
- nadmierną pewność siebie i nadmierne poczucie wyższości.
- agresję.
- omamy.
- paranoje
- bardzo silne uzależnienie psychiczne.
- zanik emocji, brak empatii.

Efekty odstawienia amfetaminy u osoby uzależnionej obejmują:
Cytuj:
"Objawy odstawienia amfetaminy składają się przede wszystkim psychiczne zmęczenie , psychiczne depresja i zwiększenie apetytu . Objawy mogą trwać wiele dni z sporadycznego użytku, tygodni lub miesięcy z długotrwałego stosowania, z nasilenia zależy od długości czasu i ilości amfetaminy używane. Wystąpienie objawów może obejmować również niepokój , pobudzenie , nadmierna sen , żywe lub świadomych snów , głęboki sen REM i myśli samobójcze . "


Amfetamina i beta-karoteny może powodować psychozy.

Cytuj:
Psychoza może się objawiać urojeniami, halucynacjami lub innymi zaburzeniami myślenia. Uważa się, że jest to głównie wywołane zwiększoną aktywnością dopaminy i serotoniny w układzie mezolimbicznym mózgu, wywołanymi środkami zbliżonymi do amfetaminy, chociaż inne czynniki, takie jak chroniczna deprywacja snu, mogą również mieć znaczenie. Osoba w takim stanie stanowi zagrożenie dla siebie i innych, choćby ze względu na urojenia prześladowcze i agresję.

Ponad 80% używających amfetaminy przyznaje się do doświadczania omamów, zazwyczaj wzrokowych i słuchowych. Urojenia, paranoja, poczucie bycia prześladowanym, hiperaktywność i panika należą do najczęściej występujących objawów.


Amfetamina, metaamfetamina i większość innych stymulantów jest neurotoksyczna.
Dodatkowo metaamfetamina prowadzi do skrócenia drzewa drzewa neuronowego w ośrodkowym układzie nerwowym.
Natomiast amfetamina uszkadza receptory dopaminergiczne.

LSD, psychodeliczne fenyloetyloaminy, tyraminy.

Zażywanie "silnych" psychodelików może spowodować: "Zaburzenie postrzegania spowodowane halucynogenami".
Zespół chorobowy ten objawia się trwałymi zmianami kolorów, nakładaniem się tekstur
i innymi uciążliwymi efektami, które mogą się utrzymywać nawet do 5 lat eksperymentu
z narkotykiem.

Substancje te mogą również indukować niektóre choroby psychiczne np: schizofrenię,
nerwice, psychozy.

Część użytkowników psychoaktywnych fenyloetyloamin donosi, że w wyniku ich zażywania doznało pogorszenia pamięci.

LSD może powodować trwałe zmiany w sposobie przekazywania informacji pomiędzy neuronami, co może mieć zarówno dobre jak i złe skutki.

Zażywanie silnych psychodelików może powodować wystąpienie flashbacków.

Cytuj:
Na temat opiatów nie wiem nic jeżeli chodzi o ich działanie na układ.

W sprawie opioidów i opiatów nie jestem kompetentny wiem na pewno, że spłycają one emocje. Osoby uzależnione od opiatów często skupiają się jedynie na pogoni za narkotykiem.

Wieloletnie zażywanie morfiny może doprowadzić do otępienia umysłowego.

Dodatkowo mogą działać tutaj czynniki takie jak przy alkoholu.
Bezdech - przy zażywaniu zbyt dużych dawek, urazy, złe odżywianie, brak pasji i głębszych zainteresowań.

Pamiętajcie, że mój post zawiera tylko informacje o negatywnym wpływie poszczególnych substancji na zdrowie psychiczne, do tego dochodzi negatywny wpływ na zdrowie fizyczne.

pozdrawiam
DonExil

PS: Napisanie tego postu zajęło mi 3 godziny a i tak nie ująłem szczegółowo wszystkich substancji, o których chciałbym powiedzieć. Możliwe, że wkrótce w temacie wypowie się
Enlightened i uzupełni jeszcze trochę informację o szkodliwości fenyloetyloamin
i trypamin. Ja tymczasem idę na spacer.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 30 lip 2011, o 19:02 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2008, o 21:34
Posty: 100
Kurczę, nie trzeba było aż takiej długiej wypowiedzi, ale dzięki. :wink:

"dobre jak i złe skutki. "
A te dobre to jakie?

_________________
Chcieliście wydymać Freda, to teraz Fred wydyma was.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 30 lip 2011, o 22:28 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2009, o 12:58
Posty: 1614
Cytuj:
"dobre jak i złe skutki. "
A te dobre to jakie?

Podejrzewam, że zmiana w strukturze połączeń neuronów może skutkować np: polepszeniem
lub pogorszeniem pamięci/ koncentracji/ szybkości kojarzenia faktów oraz refleksu itp.

Kolory mogą być bardziej przyćmione lub bardziej jaskrawe. ( Dla jednych jest to irytujące,
inni są z tego powodu zadowoleni i nazywają to "ulepszeniem mózgu".)

Zmiany tego typu zachodzą losowo, więc osoba zażywająca narkotyk nie ma wpływu
na to w jaki sposób jej percepcja zostanie zmieniona.

Wystąpienie trwałych zmian w strukturze połączeń pomiędzy neuronami w przypadku LSD
jest powiązane z przyjmowaniem dużych dawek tej substancji.

[Dodano]

PS: Dziękuje za poprawienie mojego posta ?


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 30 lip 2011, o 22:43 
-#
-#

Dołączył(a): 11 gru 2009, o 23:15
Posty: 83
Ja jestem ciekaw kiedy u mnie wystąpi uzależnienie fizyczne od Benzodiazepinów. Dzisiaj załaduję je po raz drugi, mój pierwszy raz był wczoraj.
Wybacz Don za ignorancje, ale nie przeczytam Twojego posta, bo jest za długi jak dla mnie i raczej wszystko wiem. Dodam, że po Benzo występuje bezsenność, ja przynajmniej jej doświadczyłem w tamtym roku, gdy "przedawkowałem" je. Utrzymywała się ona przez ponad połowę wakacji.

_________________
Zapraszam na mego bloga :D
http://hacerking.blogspot.com


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 30 lip 2011, o 23:53 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2009, o 12:58
Posty: 1614
Cytuj:
Ja jestem ciekaw kiedy u mnie wystąpi uzależnienie fizyczne od Benzodiazepinów.

Uzależnienie od benzodiazepin a nie benzodiazepinów. :P
Zolpidem nie należy do leków z grupy benzodiazepin, a jedynie wykazuje podobny mechanizm działania.

Nie zaleca się stosować tego leku przez okres dłuższy niż 4 tygodnie, chociaż uzależnienie psychiczne może wystąpić dużo wcześniej.

Cytuj:
Dodam, że po Benzo występuje bezsenność, ja przynajmniej jej doświadczyłem w tamtym roku, gdy "przedawkowałem" je. Utrzymywała się ona przez ponad połowę wakacji.

Pisałem już o tym.
Benzodiazepiny mogą w rzadkich przypadkach paradoksalnie zadziałać silnie pobudzająco, nasilając lęk, bezsenność, koszmary senne, halucynacje, irytowalność, agresywność albo drgawki u epileptyków.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Post Napisane: 31 lip 2011, o 23:38 
 
Cytuj:
Pisałem już o tym.
Benzodiazepiny mogą w rzadkich przypadkach paradoksalnie zadziałać silnie pobudzająco, nasilając lęk, bezsenność, koszmary senne, halucynacje, irytowalność, agresywność albo drgawki u epileptyków.

Ja po benzo raz miałem schizę, że wszystko jest okey, ale jak pójdę spać to będę miał zapaść ośrodku oddechowego, ostatecznie ze zmęczenia padłem, ale przy kimś spałem, wracając - było to pobudzenie jednocześnie jednak cholerna senność.


Góra 
  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 1 sie 2011, o 08:28 
-#
-#

Dołączył(a): 11 gru 2009, o 23:15
Posty: 83
Donie, ja zamiast zolpidenu dostałem Nitrozepam, co uznaję za głupotę, gdyż do działań rekreacyjnych wolałem Stinlox i do tego co wiem nie uzależnia fizycznie.

_________________
Zapraszam na mego bloga :D
http://hacerking.blogspot.com


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 1 sie 2011, o 11:32 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2009, o 12:58
Posty: 1614
Cytuj:
Donie, ja zamiast zolpidenu dostałem Nitrozepam, co uznaję za głupotę, gdyż do działań rekreacyjnych wolałem Stinlox i do tego co wiem nie uzależnia fizycznie.

Nitrazepam należy do grupy benzodiazepin, jego aktywność jest równa aktywności
Diazepamu ( Valium). Jednak jest usuwany z organizmu dużo szybciej od Diazepamu.
( Jego czas półtrwania to 15-38 godzin, Valium 20-100godzin a jego metabolitów 36-200godzin)

Nitrazepam ma działanie typowo nasenne, więc lekarz dobrał odpowiedni lek do Twoich potrzeb.

Co do uzależnienia zarówno Nitrazepam jak i Zolpidem uzależniają fizycznie. Nie wiem dlaczego sądzisz inaczej.

Z tego co wiem - Nitrazepam i Flunitrazepam w porównaniu do innych benzodiazepin powodują największą ilość zgonów.

Zastanów się czy warto sobie robić ciąg na Nitrazepamie dopóki jeszcze nie jest za późno.
Gdy się uzależnisz nie będzie Ci tak łatwo odstawić tej substancji i możesz mieć potem przez bardzo długi czas problemy ze snem, wahaniami nastroju, napadami leków itp.

Wprawdzie benzodiazepiny nie są jakość szczególnie mocno toksyczne ale pomyśl, co będzie
po 5 latach uzależnienia albo po 20 latach. Jeszcze przed 40-stałbyś się emocjonalnym wrakiem.

Trochę nie rozumiem dlaczego z premedytacją robisz sobie już od pierwszego zażycia maraton, skoro wiesz jakie mogą być tego konsekwencje.


skoro wiesz czym to grozi...


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 1 sie 2011, o 12:35 
-#
-#

Dołączył(a): 11 gru 2009, o 23:15
Posty: 83
A znasz może dawkowanie? Jak mówiłem kiedyś "przedawkowałem" tzn. wziąłem prawie całe opakowanie w jeden dzień. A teraz brałem najpierw 3 tabletki, następnym razem 5 i Baclofen oraz wczoraj na sen wziąłem 1, ale nic nie dała, więc musiałem zarzucić jeszcze 3. Cz y tzn. że tolerka mi skoczyła?
A i masz jakieś info na temat Baclofenu i jego szkodliwości? Bo zamierzam go brać do spotkań zamiast picia alkoholu.

_________________
Zapraszam na mego bloga :D
http://hacerking.blogspot.com


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 1 sie 2011, o 17:02 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2009, o 12:58
Posty: 1614
Cytuj:
A znasz może dawkowanie?

FAQ od DXM podaje informację, że stosowanie leków niezgodnie z ulotką jest przestępstwem.
Dawki terapeutyczne wahają się od 5 do 15mg.

Cytuj:
Cz y tzn. że tolerka mi skoczyła?

Raczej nie możliwe aby tolerancja wzrosła tak szybko. Może za krótko poczekałeś,
albo nie byłeś wystarczająco senny?

Pamiętaj, że zanim lek zacznie działać zawsze mija trochę czasu. Zazwyczaj jest to 30-40 minut. Działanie niektórych leków branych na "pełny żołądek" może ulec opóźnieniu.

Cytuj:
A i masz jakieś info na temat Baclofenu i jego szkodliwości?

Również uzależnia fizycznie i to dosyć mocno.
Po odstawieniu ( u osoby uzależnionej ) mogą wystąpić:
- omamy słuchowe
- halucynacje wzrokowe
- halucynacje dotykowe
- urojenia
- splątanie
- pobudzenie
- majaczenie
- dezorientacja
-wahania nastroju
- bezsenność
- zawroty głowy
- nudności
- uczucie omdlenia
-brak koncentracji
-zaburzenia pamięci
-zaburzenia percepcji
-świąd
- niepokój
- depersonalizacja
- nadciśnienie
- hipertermia -
- zaburzenia logicznego myślenia
-psychozy
- mania ,
-zaburzenia nastroju
-niepokój
- zaburzenia zachowania
-tachykardia
-drgawki
- drżenie
- zaburzenia układu autonomicznego
- wysoka gorączka
- skrajne sztywność mięśni

Mechanizm działania substancji oraz efekty jakie powoduje ona są pod wieloma względami podobne do GHB.

Przedawkowanie obejmuje:
- świąt.
- osłabienie.
- senność.
- zaburzenia oddychania.
- świąt.
- śpiączkę.

Skutki niepożądane jakie może powodować przy normalnym stosowaniu masz na ulotce.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 2 sie 2011, o 12:11 
-#
-#

Dołączył(a): 11 gru 2009, o 23:15
Posty: 83
Z stron angielskich i H wiem, że Baclo może uzależnić fizycznie, ale bardzo łatwo sobie poradzić z tym uzależnieniem.

_________________
Zapraszam na mego bloga :D
http://hacerking.blogspot.com


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 3 sie 2011, o 11:33 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2009, o 12:58
Posty: 1614
Cytuj:
Z stron angielskich i H wiem, że Baclo może uzależnić fizycznie, ale bardzo łatwo sobie poradzić z tym uzależnieniem.

Z tym, że skutki odstawienia psychiczne i fizyczne tak jak np: bezsenność są potem odczuwalne jeszcze często przez wiele miesięcy.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 3 sie 2011, o 12:01 
-#
-#

Dołączył(a): 11 gru 2009, o 23:15
Posty: 83
Wiesz, wolę już przez to przechodzić, niż być odludkiem w pewnym sensie.

_________________
Zapraszam na mego bloga :D
http://hacerking.blogspot.com


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strona główna forum » Trudne Sprawy » Używki


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL