Vortal    Czat    Zarejestruj    Zaloguj    Szukajka

Strona główna forum » Zobacz wątek - Palenie zioła.




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 693 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 47  Następna strona
Autor Wiadomość
Nie wybrano
 Tytuł: Palenie zioła.
 Post Napisane: 12 cze 2009, o 19:12 
-#
-#

Dołączył(a): 12 cze 2009, o 18:51
Posty: 12
Ku**a kto Ci takich bajek naopowiadał ? Ja palę kiedy chcę czasem przez jakiś okres czasu co dzień a czasem co miesiąc zależy czy jest okazja albo czy mam ochotę i nie jestem uzależniony od zioła bo ono nie uzależnia. A co do tego że sięgasz po cięższe dragi to gówno prawda jak będziesz chciał to sięgniesz a jak nie to nie, a ten kto tak Ci mówił to gówno o tym wie... Marihuana na ogół znana jest jako narkotyk i to jest złe -,-' a nikt jej nie widział na oczy a co dopiero nikt jej nie palił... Marihuane palę bo lubię się wyluzować i wolę sobie zapalić niż się napierniczyć wódką i porozwalać kilka śmietników itd... Po wódce ludzie umierają i np. po fajkach a po ziółku nikt. Pełen luz chłopaku :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 03:50 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 mar 2009, o 03:57
Posty: 101
Lokalizacja: Z daleka
Sa ludzie ktorzy pala od tak dla relaksu co jakis czas, i sa nalogowcy. Nie mam nic przeciwko jezeli ktos tam sobie od czasu do czasu popala, ale kilku moich znajomych pali to nalogowo i kiedy widze jak oni maja zryty LEB to poprostu mi rece opadaja. Siedzimy na lawce , opowiadam cos a mi sie jeden nagle wcina :
- teletubis gej, reksio gej i bolek i lolek tez :lol:

Nie no, ludziska takie zamulone po tym laza i nic nie robia :P i to jest wkurzajace ...

_________________
I like when u sleep, when u sleep next to me .
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 17:55 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 mar 2009, o 17:24
Posty: 503
Cytuj:
od zioła bo ono nie uzależnia.


ale pierdolisz. każda substancja psychoaktywna może uzależnić psychicznie. thc, czy nawet kofeina też. są ludzie uzależnieni od marihuany. (oczywiście jest to niewielki procent palącech, ale jest)

_________________
Dzieciństwo to bajeczki i dmuchane baloniki, a nie wpierdalane co sobotę narkotyki!
Remember, kids!


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 19:45 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 sty 2008, o 15:02
Posty: 3629
Wi4r4 napisał(a):
zależy czy jest okazja albo czy mam ochotę

Problem w tym, że można dojść do takiego stadium, że ochota jest cały czas a i każda okazja jest dobra.
Wi4r4 napisał(a):
nie jestem uzależniony od zioła bo ono nie uzależnia.

No, fizjologicznie nie, ale uzależnienie fizjologiczne to pikuś przy tym psychicznym.
Wi4r4 napisał(a):
A co do tego że sięgasz po cięższe dragi to gówno prawda jak będziesz chciał to sięgniesz a jak nie to nie, a ten kto tak Ci mówił to gówno o tym wie...

Tutaj, dla odmiany, się zgodzę.
Wi4r4 napisał(a):
Marihuana na ogół znana jest jako narkotyk i to jest złe -,-'

Czemu złe? Zauważyłem, że tak często twierdzą osoby, które nie mają odwagi przyznać się przed samymi sobą do ćpania. Wolą okłamywać się głupotami w stylu "Przecież trawka to nie narkotyk, to tylko używka." czy "Przecież to naturka..." zamiast przyznać się do ćpania. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Wszystko od kawy po herę to narkotyki i każdy kto zażywa takie substancje, najzwyczajniej ćpa. Oczywiście nie wolno porównywać szkodliwości takiej kawy czy trawska z alkoholem czy amfetaminą, ale o tym, żeby nie wrzucać wszystkich narkotyków do jednego worka już kiedyś wspominałem. Tzn. żeby to było jasne: zarówno hulajnoga jak i samolot są pojazdami, jednak jest między nimi zbyt wiele różnic, aby postawić je obok siebie.

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 20:21 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 cze 2009, o 19:45
Posty: 12
Ale pierdolicie za przeproszeniem.
A Ty Wi4r4 to już totalnie.

Najpierw paliłem strasznie sporadycznie, co miesiąc czy jakoś tak, na jakiś imprezach.
Później coraz częściej, raz na 2 tyg.
Teraz palę prawie codziennie i niech mi tu ktoś nie pisze, że nie uzależnia, bo uzależnia.

Jak ktoś pisze, że nie to znaczy, że albo dopiero zaczyna palić, albo nie palił, a pisze, że palił, żeby szpanować ( sam nie wiem po co ). Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej w otoczeniu nie mówić, że się pali bo się później na Ciebie dziwnie patrzą, szczególnie znajomi w szkole.

Ja sam nie wiem po co palę, żeby oderwać się od tej szarej rzeczywistości, gdzie wszystko jest ponure. Dużo maluję, lubię ogólnie rysować, takie zapalnie jest dla mnie źródłem inspiracji ( pewnie się tak tylko tłumaczę przed sobą, ale coś trzeba powiedzieć jak ktoś się pyta po co palę ).

Jak ktoś mi tu napisze, że nie ma skutków ubocznych z palenia marihuany, to spadnę z krzesła.

Ludzie mieliście tak, że ktoś Wam mówi, żebyście poszli np. do piwnicy zamknąć piec, a Wy idziecie na dół, wracacie, rodzice się pytają czy zamkneliście piec, mówicie, że tak, ale dla pewności idziecie sprawdzić i się okazuje, że nie zamknęliście ? albo chodzicie po mieście z plecakiem, po czym idziecie na autobus, chcecie wyciągnąć bilet z plecaka i zauważacie, że nie macie plecaka ? jeżeli będziecie palili regularnie to tak właśnie będziecie mieli, wiem po sobie, cały czas o czymś zapominam, coś gubie, tak to już bywa. Za przyjemność trzeba ponieść konsekwencje.

Z tym, że od marihuany po twarde narkotyki to coś w tym jest ( widzę po znajomych ). W tym wypadku to zależy już od człowieka, czy pójdzie dalej czy zostanie na marihuanie.
Mi teraz wystarcza tylko palenie, ale swego czasu też się "bawiłem" w inne rzeczy, no ale trochę zmądrzałem i to już jest za mną.

Może kiedyś całkiem przestanę palić, ale na razie nie widzę takiej potrzeby, żadnych większych skutków ubocznych prócz tego zapominania różnych rzeczy, wieszania się jak ktoś coś do mnie mówi ( ale to rzadko sie zdarza ) nie zaobserwowałem.


Gdybym się cofnął w czasie dalej bym palił, ale nie popełniał bym błędu mówienia komuś poza osobami z którymi palę, że gustuję w danej roślinie, ale to było jakieś 2 lata temu i raczej taka chęć pochwalenia się wygrała, teraz oczywiście samemu mi jest wstyd, ale człowiek staje się starszy to i rozumu przybywa.
pozdrawiam


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Tytuł: Palenie zioła.
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 21:04 
-#
-#

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 18:25
Posty: 40
Szefie... Mówisz ze uzależnia?? Prawda, uzależnia psychicznie i to zajebiście. Sam już czuje się uzależniony, Bo jak nie zapale w wyznaczonym do tego dniu, to jest ciężko. Ale nadal trzymam sie zasady ze góra raz w tygodniu, wiec nie pierdol ze wraz z czasem będzie coraz częściej. Trzeba mieć łeb na akrku i po problemie. Na pamięć polecam Jeść magnez i te leki z reklamy, co babcia uczy wnuczka jak grać w szachy, bo dobre są. No i dużo witaminy C, usuwa toksyny z organizmu ;>

_________________
http://www.nastek.pl/uzaleznienia,4 ... ekszy.html


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 21:46 
-#Redaktor
-#Redaktor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2006, o 15:31
Posty: 7640
Lokalizacja: Olimp
Cytuj:
Jak ktoś mi tu napisze, że nie ma skutków ubocznych z palenia marihuany, to spadnę z krzesła.

Ludzie mieliście tak, że ktoś Wam mówi, żebyście poszli np. do piwnicy zamknąć piec, a Wy idziecie na dół, wracacie, rodzice się pytają czy zamkneliście piec, mówicie, że tak, ale dla pewności idziecie sprawdzić i się okazuje, że nie zamknęliście ? albo chodzicie po mieście z plecakiem, po czym idziecie na autobus, chcecie wyciągnąć bilet z plecaka i zauważacie, że nie macie plecaka ? jeżeli będziecie palili regularnie to tak właśnie będziecie mieli, wiem po sobie, cały czas o czymś zapominam, coś gubie, tak to już bywa. Za przyjemność trzeba ponieść konsekwencje.

No ja na przykład tak mam, a nigdy nie paliłam. Czyli że mam konsekwencje bez przyjemności? :P

Chcę jednak kiedyś spróbować, napiszę, coby offtopu nie robić ;)

_________________
Banał to doskonały.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Tytuł: Palenie zioła.
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 22:00 
-#
-#

Dołączył(a): 6 cze 2009, o 20:16
Posty: 3
Lokalizacja: miejska rotunda
cos w tym jednak jest ja tez zaczynalem od bucha kiedy to bylo heh z 3lata temu mialem tylko czasem przyjarac jak to wyglada teraz ech:( tabsy papiery nos kodeina i inne wynalazki a baka to codziennie jest jarana w bani to sa juz mocne psychozy wypalenie emocjonalne nie mam na nic ochoty nic mnie nie podnieca :( ale dragi to jedyna rzecz ktora daje mi jako tako podniete i kolo sie zamyka czasem mysle sobie ze lepiej wgl bylo nie zaglebiac sie w ten temat... dlatego poki mozesz zastanow sie 3 razy


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 22:08 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 cze 2009, o 19:45
Posty: 12
Erotique napisał(a):
Cytuj:
Jak ktoś mi tu napisze, że nie ma skutków ubocznych z palenia marihuany, to spadnę z krzesła.

Ludzie mieliście tak, że ktoś Wam mówi, żebyście poszli np. do piwnicy zamknąć piec, a Wy idziecie na dół, wracacie, rodzice się pytają czy zamkneliście piec, mówicie, że tak, ale dla pewności idziecie sprawdzić i się okazuje, że nie zamknęliście ? albo chodzicie po mieście z plecakiem, po czym idziecie na autobus, chcecie wyciągnąć bilet z plecaka i zauważacie, że nie macie plecaka ? jeżeli będziecie palili regularnie to tak właśnie będziecie mieli, wiem po sobie, cały czas o czymś zapominam, coś gubie, tak to już bywa. Za przyjemność trzeba ponieść konsekwencje.

No ja na przykład tak mam, a nigdy nie paliłam. Czyli że mam konsekwencje bez przyjemności? :P

Chcę jednak kiedyś spróbować, napiszę, coby offtopu nie robić ;)


Też tak czasami bywa, ale nie masz pewnie tak cały czas, tylko np. zamknęłaś drzwi, wyszłaś gdzieś i przez następne 10 min się zastanawiasz czy na pewno drzwi zamknęłaś - to jest chyba naturalne z tego co wiem, bo dużo ludzi ma podobnie.

Ale zapominanie o ważnych spotkaniach, sprawach, o tym, że rozmawiałaś z kimś wczoraj, a dzisiaj osoba, z którą wczoraj rozmawiałaś do Ciebie przychodzi i się pyta czy sprawdziałaś itp. a Ty zapomniałaś, że z nią w ogóle rozmawiałaś - no ja tak czasami mam.
No wiadomo chyba o co mi chodzi.

Tam ktoś jeszcze wyżej pisał, że pali raz na tydzień... spoko. Fajnie, że tak umiesz, ale jestem ciekaw jak długo będziesz palił tylko raz na tydzień i czy po zapeleniu kolejne 6 dni nie czujesz, że chce Ci się palić, śni Ci się w nocy palenie, a gdyby ktoś Ci następnego dnia zaproponował lufkę czy byś się nie zgodził ?


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 13 cze 2009, o 22:10 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 sty 2008, o 15:02
Posty: 3629
bambos napisał(a):
w bani to sa juz mocne psychozy

Psychozy są od walenia w nos.
bambos napisał(a):
mysle sobie ze lepiej wgl bylo nie zaglebiac sie w ten temat...

No jak się ma słabą psychikę lepiej tego nie robić.

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Tytuł: Palenie zioła.
 Post Napisane: 14 cze 2009, o 11:03 
-#
-#

Dołączył(a): 6 cze 2009, o 20:16
Posty: 3
Lokalizacja: miejska rotunda
mocna psychika :lol: jak wejdziesz w to bagno to zawsze zostawi ono na tobie jakieś piętno. No chyba że będziesz jarał sobie raz na jakiś czas. Nie uważam się za osobe z słabą psychiką chodzi o to że doznania po dragach są tak magiczne że życie bez nich jest zwyczajnie nudne. Nie podnieca mnie iść pograć sobie w kosza skoro moge iść zjeść papiera i przeżyć podróż w zakamarki mojej psychiki prawda ? A taką gadką robicie krzywde tym którzy się wahają bo też naczytałem się bzdur na pewnej znanej stronie na H o niby rozwoju mojego umysłu mówili dragi nie są złe trzeba znać umiar mówili niestety dragi są ZŁE i żałuje. Może gdybym znalazł jakąś motywacje przestałbym ćpać, ale zbliżają się wakacje pójde do roboty i zgadnij drogi autorze tego topicu co zrobie z całym sianem? Dlatego warto dobrze przemyśleć temat ćpania zanim się w niego zagłebisz najlepiej pozostań na samej bace i nie słuchaj rad "mądrych" kolegów którzy będa cię chcieli namówić na coś innego. Sorki za referat musiałem się wyżalić hehe pzdr dla wszystkich "czystych" :grin:


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 14 cze 2009, o 12:16 
-#
-#

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 18:25
Posty: 40
nie_powiem_nikomu napisał(a):
Tam ktoś jeszcze wyżej pisał, że pali raz na tydzień... spoko. Fajnie, że tak umiesz, ale jestem ciekaw jak długo będziesz palił tylko raz na tydzień i czy po zapeleniu kolejne 6 dni nie czujesz, że chce Ci się palić, śni Ci się w nocy palenie, a gdyby ktoś Ci następnego dnia zaproponował lufkę czy byś się nie zgodził ?




Jak długo wytrzymam?? hmm TO będzie juz mój chyba 8 rok? I jak zagłębie się w magiczny świat tej rośliny to wystarczy Mi na tydzień. Nie pale dla bani, takiej żeby z kumplami połazić i mieć bekę, bo wole to robić sam. Wiem wtedy, że wszystko to co zrobiłem, zrobiłem sam, z własnej woli, a nie dzięki dragom. Na każdą imprezę idę trzeźwy i taki też wychodzę(abstynencja alkoholowa). Pale dlatego, bo to rozwija moją wyobraźnie, zmienia sposób patrzenia na świat. Co do narkotyków twardych, to próbowałem różnych - Kodeinę, Tramadol, Morfina, Ostatnio nawet fukałem. I co? A gówno, bo wcale Mnie do tego nie ciągnie. Jedyne używki, które Mnie przyciągają, to psychodeliki, bo pomagają zrozumieć wiele rzeczy, oderwać się od przyziemnego myslenia i wejść Na wyższy poziom. Zaczytuję tutaj artykuł pewnej mądrej osoby z forum trawka.org, zapewne nie będziecie chcieli wejść w link, dlatego będzie cytat ;)


brainkiller44 napisał(a):
Witam na forum,

Napisałem taką poglądówkę, która opisuje moje doświadczenia z marihuaną i konkluzje które wyciągnąłem. Może komuś się to przyda.

Odpowiedni trening umysłu i ciała za pomocą marihuany wzmacnia nasze możliwości oraz walory psychofizyczne i duchowe.

Na wstępie przedstawię w skrócie zalety takiego treningu.

Dzięki spowolnionemu upływowi czasu mamy zwiększoną zdolność do analizy przepływu własnych myśli. Umysł pracuje szybciej.
Dzięki wzmocnionym sygnałom płynącym ze strony zmysłów jesteśmy w stanie zidentyfikować o wiele więcej zjawisk w naszym wnętrzu, marihuana automatycznie wprowadza umysł w stan głębokiej koncentracji.
Dzięki wzmocnionej percepcji jesteśmy w stanie przyswoić o wiele więcej zjawisk z otaczającego nas świata, po to aby lepiej je rozumieć.
Dzięki wzmocnionemu postrzeganiu emocjonalnemu, jesteśmy w stanie lepiej definiować własne potrzeby i emocje.
Dzięki wzmocnionym sygnałom płynącym ze zmysłów jesteśmy w stanie lepiej definiować zachowania podświadome innych osób, po to aby mieć z nimi lepszy kontakt w życiu.
Dzięki poprawie subiektywnego samopoczucia jesteśmy w stanie bez problemu zyskać obiektywizm w problemach dnia codziennego, po to aby nie wchodzić w negatywne emocje bez potrzeby.
Dzięki dynamicznym zmianom stanu świadomości emocjonalnej i stanu umysłu, jesteśmy w stanie nauczyć się automatycznego dopasowania się umysłu do dynamicznych zmian emocji w podświadomości w życiu codziennym - a jest to rzecz praktycznie bezcenna pod każdym względem.

Jeśli rozpatrujemy marihuanę pod kątem uzależnienia psychicznego - należy się trochę obiektywizmu. Trzeba pamiętać że każdy człowiek na codzień przyjmuje różne pokarmy oraz używki od których się "uzależnia". Możemy równie dobrze powiedzieć że jesteśmy uzależnieni od herbaty czy kotleta schabowego, czy nawet tik-taka. Odpowiednie statystyki pokazują że kofeina jest ponad 2 razy bardziej uzależniająca od marihuany. Wszystkie rzeczy dane są przez naturę po to aby były rozumnie użytkowane. Marihuana nie uzależnia fizycznie, odsetek zabójstw i wypadków po marihuanie wynosi 0%.Kumulacja THC (główny składnik marihuany) jest nietoksyczna.

W wikipedii możemy przeczytać

Przeprowadzone dotąd badania nie dają pewnych rezultatów co do kwestii szkodliwości oraz skutków długotrwałego przyjmowania marihuany. Pośród propagatorów i użytkowników popularna jest opinia o jej niskiej, względem innych środków, szkodliwości. Badania przeprowadzone przez Światową Organizację Zdrowia potwierdzają tę tezę, pod względem zdrowotnym uznając spożycie konopi za mniej szkodliwe, niż konsumpcję legalnych używek: tytoniu oraz alkoholu. Zawarte w marihuanie substancje nie wywołują fizycznego uzależnienia.

Biorąc pod uwagę wypowiedzi autorytetów medycznych oraz odsetek ludzi palących marihuanę, który jest olbrzymi, możemy śmiało stwierdzić że jest ona kompletnie nieszkodliwa dla organizmu.

Natomiast oczywistym jest że marihuana stosowana bez odpowiedniego treningu umysłu może oddziaływać na psychikę w sposób naprawdę niezrozumiały dla większości ludzi, o czym świadczą subiektywne opisy negatywnie zjawisk występujących po jej spożyciu.

Oto kilka z nich:

•skłonność do ulegania sugestiom

Dlaczego? Marihuana wzmacnia empatię i sygnały emocjonalne płynące zarówno z wnętrza jak i z zewnątrz. Należy nauczyć się po prostu rozróżniać ich pochodzenie.

•zagubienie

Wzrost szybkości pracy umysłu skutkuje drastyczną zmianą punktu widzenia. Należy nauczyć się spokojnie obserwować własne wnętrze, po to aby właściwie rozumieć znaczenie sygnałów docierających z wnętrza i z zewnątrz, a następnie nauczyć się poruszać w tej przestrzeni myślami.

•nieracjonalne myśli

Wzrost szybkości pracy umysłu skutkuje również przyspieszeniem jakości pracy ciała i umysłu. Nieracjonalne myśli, to takie, które pojawiają się w umyśle jako odpowiedzi na informacje zgromadzone wewnątrz nas, których nie zdążyliśmy jeszcze "przetworzyć", bo fizycznie nikt nam nie powiedział jakie problemy tkwią w rzeczywistości głęboko w nas. Opanowanie tych myśli stanowi pierwszy i najważniejszy krok w procesie rozwoju, ponieważ uczymy się, że aby coś przeżyć, nie musimy tego doświadczyć fizycznie, a jedynie nauczyć się "odbierać" kolejne uczucia właściwe dla naszego dalszego rozwoju. Jeśli "trafi nas" negatywne uczucie, to znaczy że jest to właściwy moment aby je doświadczyć wewnątrz siebie, ale niewłaściwy moment żeby się zastanawiać czy - i w jakiej formie sytuacja związana z tym konkretnym uczuciem pojawi się w naszym fizycznym otoczeniu. Najprawdopodobniej taka sytuacja w ogóle się nie pojawi, lub pojawi się w dalszym punkcie rozwojowym, w nieznanym dla nas jeszcze kontekście emocjonalnym. Tak samo - jeśli trafi nas pozytywne "olśnienie", nie oznacza to że za chwilę wszyscy zaczną myśleć tak jak my i świat się zmieni. Tak - owszem, może dokładnie tak być, ale szansa na to może być jak 1 na 100.000.000 - warto o tym pamiętać zanim zaczniemy się dzielić tymi nieracjonalnymi myślami z otoczeniem i narażać się na wytykanie palcami.

•zwiększone napięcie i niepokój

Wzrost szybkości pracy umysłu skutkuje większą łatwością w osiąganiu stanu emocjonalnego skupienia właściwego dla medytacji, ale rzadko spotykanego podczas stanu bazowego ciała i umysłu. W związku z tym, że głębokość doświadczeń emocjonalnych jest dużo większa, niedoświadczony umysł, bez możliwości zrozumienia zachodzących zjawisk, wraz z upływem czasu może zaczynać odczuwać narastający niepokój. Jest to bezpodstawne myślenie negatywne. Na pewno każdy palący marihuanę od dłuższego czasu zdaje sobie sprawę że myślenie negatywne jest oczywistą bzdurą, gdyż odbywa się na zasadzie nie uwzględniania fali na której żyjemy. Myślący w ten sposób zakłada że w życiu cały czas będą dołki, podczas gdy życie zawsze układa się w kształcie fali góra-dołek a istotą jest zachowanie równowagi w pamięci.

•pogorszenie pamięci

Marihuana generuje w umyśle stan zbliżony do snu, jednak z zachowaniem świadomości. Jak zapewne jest, postrzeganie czasu i zdarzeń, a także praca umysłu w takim stanie jest zmieniona (okres ostatnich 1-15 min jest zamazany w pamięci), co jednak paradoksalnie umożliwia odfiltrowanie "szumu informacyjnego" tak naprawdę zbędnego w procesie rozwoju. W takim stanie jesteśmy bardzo dobrze w stanie obserwować swoje wnętrze, zadawać pytania i uzyskiwać po odpowiednim treningu interesujące nas odpowiedzi, bez zajmowania się nieistotnym z punktu widzenia skupienia szumem informacyjnym. To na czym powinniśmy się początkowo skoncentrować, to wykorzystanie tego stanu jak najlepiej w celu rozwoju umysłu - gdyż jest on tak naprawdę wyjątkowy. Przebywając w tym stanie uzyskujemy możliwość łatwego dostępu do obserwacji przepływu myśli oraz emocji w podświadomości. Po kilkumiesięcznym - odpowiednim treningu - uzyskana wiedza, umożliwia nam z powrotem funkcjonowanie w pamięci krótkotrwałej, a dodatkowo rozwija naszą inteligencję emocjonalną zarówno w naszym wnętrzu jak i na zewnątrz.

•zawroty głowy
•lęki i urojenia

Przedawkowanie THC jest praktycznie niemożliwe, ale można "przesadzić" z dawką, jak zresztą z każdą inną rzeczą. Zwiększona wrażliwość na bodźce płynące z dużej głębokości emocjonalnej, może spowodować brak koordynacji psychofizycznej a także lęki i urojenia. O ile nie uda nam się opanować takiego stanu "paranoi" w umyśle, taka nieprzyjemna sesja może zakończyć się zniechęceniem do używania marihuany jako metody rozwoju, włączając w to nieprzyjemne reakcje organizmu, a także może świadczyć o tym że dana osoba nie powinna przyjmować THC. W późniejszych etapach rozwojowych, można taki stan wykorzystywać do przyspieszonego rozwoju na zasadzie "survivalu" - pod warunkiem że mamy sprawny umysł i jesteśmy sobie w stanie poradzić z natłokiem informacji które do niego napływają. Jednak w początkowej fazie rozwoju należy zdecydowanie uważać z dawkami THC, lepiej gdy są one minimalne, niż miałyby zaszkodzić.

•niemożność skupienia uwagi na wielu rzeczach jednocześnie

Marihuana nie jest po to to aby wykonywać przy jej użyciu pracę zawodową w biurze (tak oczywiście po kilkumiesięcznym treningu umysłu i to jest możliwe, ale pozostaje pytanie nad celowością wprowadzania się w taki stan z punktu widzenia zawodowego). THC umożliwia syntezę słów i zadań dopiero kiedy osiągamy odpowiednią wiedzę pozwalającą na ominięcie niewłaściwych podpowiedzi umysłu. W stanie bazowym (bez użycia marihuany) nie mamy po prostu pojęcia pojęcia czy umysł podpowiada nam dobrze czy źle, z punktu widzenia tego co znajduje bardzo głęboko w naszym wnętrzu, lecz wyczuwamy to intuicyjnie. Po przyjęciu THC istotą staje się docieranie do istoty pojedynczych problemów. Zanim kilkumiesięczny trening nie doprowadzi nas do stanu w którym nasz umysł będzie w stanie syntetyzować fakty już na dużej
głębokości emocjonalnej, marihuana bezpiecznie nam taką syntezę uniemożliwia - co w zasadzie nie jest niczym niewłaściwym z punktu widzenia bezpieczeństwa funkcjonowania umysłu.

•ogólnie gorsza sprawność psychofizyczna (wzrost urazowości)

Przy zachowaniu zdrowego rozsądku, właściwej motywacji i przy pomocy właściwego treningu, używanie marihuany może przynieść dużo więcej korzyści dla zdrowia psychicznego i fizycznego niż strat wynikających ze zwykłego niezrozumienia mechanizmów jej działania. Również jeśli chodzi o naszą sprawność ruchową - pamiętajmy - rozwój po marihuanie jest wielotorowy i musi obejmować zarówno umysł, emocje, jak i ciało - również w sensie koordynacji ruchowej ciała fizycznego. Gdzie dalej? Nie wiem. Ale być może za pomocą marihuany możesz stać się nawet supermanem w sensie fizycznym - pod warunkiem że masz sprawny umysł, dużo czasu, odpowiednią motywację i najważniejsze - cierpliwość.

THC można przyjmować w postaci ciasteczek, budyniów, nie tylko za pomocą palenia.

Marihuana niestety w Polsce jest nielegalna.

pozdrawiam
brainkiller44


Oto adres do tematu --> http://www.trawka.org/viewtopic.php?t=1 ... d29fcaa561

_________________
http://www.nastek.pl/uzaleznienia,4 ... ekszy.html


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Tytuł: Palenie zioła.
 Post Napisane: 14 cze 2009, o 14:13 
-#
-#

Dołączył(a): 7 sty 2007, o 19:15
Posty: 126
Uzależnia. Najgorsze jest własnie to,że człek sobie myśli - wszyscy twierdzą że nie uzależnia. To jest takie niewinne,to nie narkotyk! I wten sposób wpada się w pułapkę,a przebudzić się można dopiero gdy wkracza się lub już brodzi w bagnie. Co do przejścia w twarde - uważam że nie ma zależności,na 3 lata jarania nie bralam nigdy nic mocniejszego. Szacun dla czystych.

_________________
Kocham .


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Tytuł: Palenie zioła.
 Post Napisane: 15 cze 2009, o 19:37 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 21:10
Posty: 73
Znalazłem ostatnio forum gdzie mogli sie wypowiadać uzależnieni od marihuany. Szczególnie poruszył mnie dział "Na czysto". Mimo to nadal kocham tą używkę. Moje poruszenie skończyło się kiedy znowu zajarałem :P Mimo to polecam przestudiować

link do forum
http://www.intus.ehost.pl/forum/


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 15 cze 2009, o 23:39 
-#
-#

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 23:29
Posty: 2
przecież w nałóg nie wpada się ot tak..!
w przypadku marysi jest to tak, że w uzależnienie wpadasz bardzo powoli, i uzależniasz się właściwie tylko psychicznie - bo fizycznie jest baaaardzo ciężko ;D
co 1,5 miesiąca? czemu nie? tylko po co to ustalać? palisz w miłym towarzystwie - i rzadko i tyle ;)


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 693 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 47  Następna strona

Strona główna forum » Trudne Sprawy » Używki


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL