Vortal    Czat    Zarejestruj    Zaloguj    Szukajka

Strona główna forum » Zobacz wątek - Egzamin praktyczny - prawo jazdy




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
Mężczyzna
 Post Napisane: 18 sty 2010, o 16:25 
-#
-#

Dołączył(a): 13 cze 2009, o 22:48
Posty: 54
Lokalizacja: Warszawa
aisim napisał(a):
A ja Kalisz. Za 3 tygodnie egzamin . Już mnie stres bierze ;P Elki egzaminacyjne to Clio i podobno strasznie rozwalone, mam nadzieje ze zrozumiem działanie tego rozwalonego sprzęgła ;)


Elki nie mogą byc rozwalone czy nawet w zanaczeniu tego słowa nawet lekko Uszkodzone , bo nie mogły byc dopuszczone do Egzaminu , nad wszystkim nadzorują specjalnie do tego powołane inspekcje państwowe.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 24 sty 2010, o 16:50 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2010, o 16:23
Posty: 552
Lokalizacja: Łódź
Drugi raz w Łodzi na Smutnej :D

_________________
Obrazek


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 30 sty 2010, o 22:36 
-#
-#

Dołączył(a): 4 paź 2009, o 14:23
Posty: 87
Mam spore doświadczenie z egzaminami i eLkami. Jako że 4 razy zdawałem na B i jeden raz na C, to mogę co nieco powiedzieć.

Powtarzam wszystkim wokoło - kierunek Łomża!

A oto moja przygoda. Szkoła jazdy w Giżycku, egzamin w Olsztynie.

Pierwszy raz - 3 minuty i odesłany do kasy. Jakoś się zapędziłem i bez świateł pojechałem.

Drugi raz - widzę już WORD, ale gość powiedział, że nie zrobiliśmy parkowania. No to dawaj równolegle, samochód trup, bez gazu nie szedł. 2x krawężnik, do widzenia.

Trzeci raz - prawdopodobieństwo stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym. Puste rondo, a on mówi, że przesiadka. Bo mogłem kogoś walnąć, powiedziałem, że nikogo nie było, na co egzaminator "ale gdyby ktoś był?".

Czwarty raz - Łomża już, super rozwiązanie dzielenie osób na grupy, nie ma anonimowych zestresowanych osób, które we własnych umysłach snują teorie "a co jak nie zdam?". Jest z kim pogadać i w ogóle, egzaminator bardzo przyjemny. Gadaliśmy jak kumple. Pół godziny jazdy i wracam z wynikiem pozytywnym.

Pierwszy i ostatni na C - placyk ok, wyjechałem na miasto, egzaminator ani dzień dobry, ani pocałuj mnie w de, tylko lewo, prawo, lewo, prawo. Bez błędów wróciłem do ośrodka, gość wypisał mi arkusz bez słowa i tylko mnie od niechcenia pożegnał. Jakoś nawet się nie cieszyłem ze zdania tej kategorii, nie ta sama radość co na osobowy ;)

Ogólnie stres jest do opanowania, jeśli się jest pewnym umiejętności. Mi nie latała noga, nie trząsłem się, po prostu spokojnie podchodziłem do sprawy.

Faktyczny stan egzaminacyjnych to wiecie co, dno i wodorosty. Biegi wyskakują, sprzęgła łapią albo przy samym dole, albo przy samej górze, hamulce żylety, to chyba w każdej. Nie dajcie się zwieść pozorom, te samochody są tylko zadbane z wierzchu ^^


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 20 lut 2010, o 14:47 
-#
-#

Dołączył(a): 27 gru 2009, o 20:07
Posty: 19
Ja zdałem za 1 razem w Kielcach, ale moim zdaniem to już instruktor wie przed egzaminem czy ty zdałeś czy nie :wink:


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 1 kwi 2010, o 13:27 
-#
-#

Dołączył(a): 31 sie 2006, o 13:51
Posty: 50
Lokalizacja: zależy
pł napisał(a):
za 12 dni egzamin w WORD w Siedlcach, pierwszy raz, nerwy troche

jednak udało mi się dopiero teraz, za piątym razem i w WORD w Łomży, już nie wierzyłem, że da się zdać prawo jazdy, teraz pozostało mi czekać


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 1 kwi 2010, o 14:24 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 wrz 2008, o 12:29
Posty: 127
Za pierwszym w Ostrołęce egzaminator niezbyt miły ale wkońcu się udało samochód Panda zdawalność u nas w granicach 50%


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 1 kwi 2010, o 14:29 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 mar 2010, o 10:19
Posty: 41
Lokalizacja: Polska
Ja niestety 3 razy oblałem i skończyła mi się ważnosc testów, narazie nie podchodzę, wpierw chcę zakończyc studia i podejśc w wakacje już na luzie.
Ja natomiast miałem taką przygodę, że egzaminator mówił "Proszę szybciej jechac!" a ja mówię, ale jest do 30?! a on "Śmiało! szybciej pan jedź" ale nie przyspieszyłem :) wkręt się nie udał, za to nawaliłem w innym momencie... ale coż, bywa hehe

_________________
"Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam" :)


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 7 kwi 2010, o 17:17 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 wrz 2008, o 12:29
Posty: 127
Rozmowy w samochodzie są przecierz nagrywane a on w samochodzie mówi ci że będzie tylko wydawał polecenia zgodne z przepisami ruchu drogowego więc namawanie jedź pan śmiało szybciej było ewidentnym wprowadzeniem w błąd ja bym poszedł do WORDU ze skargą i albo nast. egzamin byś bez problemowo zdał albo egzamininator miałby smród przy dupie


Góra 
 Zobacz profil  
 
Kobieta
 Post Napisane: 7 kwi 2010, o 20:05 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 15:00
Posty: 3394
Zdawałam w Rzeszowie, zdałam za pierwszym podejściem.
Właściwie egzamin wspominam bardzo pozytywnie, dużo więcej mnie to strachu kosztowało, niż było to tego warte. Plac zaliczyłam bez problemu, wyjechałam na miasto, przejechałam swoje, jeździłam 37 min, więc sporo. Żadnych nieprzyjemnych zdarzeń nie było, facet powiedział, że wszystko wykonałam poprawnie.

Powiem tak: z perspektywy czasu widzę, że jest tym lepiej, im bardziej podchodzi się do tego na luzie. Na datę egzaminu zdecydowałam się praktycznie tydzień wcześniej, żeby mieć jak najmniej czasu na denerwowanie się. Chyba bardziej byłam przerażona teorii, bo tam błąd jest łatwo popełnić. Jeżeli idzie się na luzie, to naprawdę jest ok. Ci bardzo zestresowani nie wyjeżdżają nawet z placu- przynajmniej w Rzeszowie.

_________________
Everything will be okay in the end.
If it's not okay, then it's not the end.


http://www.lastfm.pl/user/rasp_berry


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 9 gru 2016, o 14:03 
-#
-#

Dołączył(a): 9 gru 2016, o 13:37
Posty: 9
Ja zdałam za drugim razem, dokupiłam też dodatkowe godziny jazdy. Ale i tak nie było to proste, wręcz przeciwnie. Za drugim razem zapisałam się na bardzo dobry kurs na prawo jazdy w Łodzi: http://autojedynka.com.pl/kursy-prawa-jazdy i jakoś poszło.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 22 gru 2016, o 13:45 
-#
-#

Dołączył(a): 21 gru 2016, o 15:10
Posty: 15
Tak, zawsze warto dokupić dodatkowe jazdy doszkalające.
Najlepiej z innym instruktorem niż jeździło się w trakcie kursu.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Nie wybrano
 Post Napisane: 11 maja 2017, o 18:08 
-#
-#

Dołączył(a): 20 lis 2016, o 20:44
Posty: 31
Ja własnie zabrałam się za robienie prawka ale najpierw musze zrobić wszystkie badania. Zapisałem się już na wizytę w przychodni http://badania-lekarskie-dla-kierowcow.pl/ . Wykonują tam kompleksowe badania dla kandydatów na kierowców. Juz nie mogę doczekac się rozpoczęcia kursu, chociaż przyznam że tez trochę mnie to przeraża.


Góra 
 Zobacz profil  
 
Mężczyzna
 Post Napisane: 20 maja 2017, o 17:08 
-#
-#
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2010, o 22:31
Posty: 94
Lokalizacja: Warszawa
Moje przygody z prawkiem były dziwne :D ale jeśli chodzi o zdanie tego egzaminu to zdawałem jakby 4 razy - ale nie musiałem wykupywać godzin gdyż ten jeden raz był przez moje niedopatrzenie miałem przyjść bez okularów i dziad się uczepił. No ale.

Egzamin w Płocku.
1. Placyk na starej jak świat, rozjeżdżonej Toyocie Yaris gdzie sprzęgło łapie dopiero milimetr przed podłogą. Zgłaszam do egzaminatora a ten że mam jechać. No to górka oblana bo nie dałem rady ruszyć.

2. Miasto. Wyjazd z WORDU w Płocku jest tak, że jedzie się chyba zawsze na skrzyżowanie ze światłami. Nie wiem jak teraz, ale jak ja zdawałem to te światła miały bardzo krótki 'skok' czyli bardzo szybko zapalało się czerwone. Ja jadę, widzę zielone a koleś mi po hamulcach, że niby na czerwonym. Nie kłóciłem się bo może on ma oczy na dachu :D?

3. Ten sam koleś co z 2. Podobno to był jakiś ukapiator na egzaminach. Placyk na lajcie. Na samym placyku mój egzaminator wystawił czerwoną kartkę innemu egzaminowanemu i ten chłopak nie zdał bo jak jechałem w stronę górki to wyjechał z miejsca parkingowego na mnie. Sądziłem, że znowu powtórka egzaminu będzie bo tak jest jak masz wypadek albo coś ci na mieście wyjedzie nie z twojej winy, ale jednak tutaj wszystko spoko poszło. Chłopak nie zdał a ja pojechałem dalej. Plac mi zajął jakieś 3 minuty. Potem miasto ~20 minut i do WORDU. Egzaminator spytał czy tak nie mogłem za pierwszym razem jechać :D

Dodać muszę, że jak zdawałem w Płocku to dwa pierwsze razy były na Toyotach Yaris, lecz ostatni był na Fiacie Punto. Nigdy nie jeździłem tym cudem więc wykupiłem 2 godziny przed samym egzaminem by się doszkolić (:

A w przyszłym roku zdaje na 'A' trzymajcie kciuki!

_________________
'... srebrną igłą znaczysz swoje małe sny, w kieliszku marzeń topisz dni... '


Góra 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strona główna forum » Działy mniejsze » Motoryzacja


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL