Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Patriotyzm chwilowy, czyli była duma-nie ma dumy

Data dodania: 2012-06-20
Odsłony: 1790
Autor: endriu

„Odpadamy z Euro jako najgorszy gospodarz w historii turnieju” – Przegląd Sportowy

„Wielka Smuta trwa (…) przerżnęliśmy te mistrzostwa pokazowo” – Gazeta Wyborcza

„Polska odpadła z mistrzostw Europy w żałosnym stylu” – Dziennik Polski

„Daliśmy D…” – Fakt

„Oni potrafili to spieprzyć” – Super Express


Gdy czytam podobne tytuły, coraz lepiej rozumiem, czemu część tych gazet nazywa się brukowcami – poziom rzeczywiście reprezentują chodnikowy, wszystkie, jak leci. Pokrywa się on niestety z nastrojami społecznymi po ostatnim meczu polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Europy 2012. Za oknem wszystko wróciło do normy – na balkonach nie ma polskich flag, które dwa dni temu zawstydzały każde Święto Niepodległości z ostatnich dziesięciu lat, kierowcy pozdejmowali biało-czerwone nakładki z lusterek, od pani na kasie w supermarkecie usłyszymy najwyżej „trzy czterdzieści”, podczas gdy jeszcze przedwczoraj można było posłuchać, jaki to optymistyczny wynik obstawia. W szkołach i na uczelniach dowiemy się, jak to „nasi zjebali”, a w rozmowach o Euro dominują określenia „wstyd” i „żenada”. Gdzie się podział ten nasz słynny patriotyzm? Gdzie miłość do ojczyzny? Gdzie duma z naszych chłopaków po tym, jak zaprezentowali się w starciach z Rosją i Grecją? Oj, krótką pamięć macie, szanowni „kibice”, bardzo krótką.

Dumne i najwyraźniej niezbyt mądre gros Polaków zapomina chyba, że Mistrzostwa Europy są na tyle prestiżową imprezą, by nie było w niej miejsca na „chłopców do bicia”, a „faworyt” jest tylko pustym słowem. Czesi, z którymi przegraliśmy skromnie 0:1, wyszli z grupy z pierwszego miejsca. Rosjanie – zdecydowani faworyci w naszej grupie – są poza Euro, mimo że z Czechami zwyciężyli aż 4:1. Ze wszystkimi rywalami walczyliśmy jak równy z równym, stwarzając przy tym naprawdę mnóstwo świetnych sytuacji i grając bez kompleksów, a ostatecznie dwa z trzech meczy remisując 1:1. Warto chyba wspomnieć, że nasi rywale notowani są w rankingu FIFA na 13. (Rosja), 15. (Grecja) i 27. (Czechy) miejscu, podczas gdy my, dumni i stawiający sobie zawsze wysoko poprzeczkę, zajmujemy w tymże zestawieniu miejsce 62., będąc za takimi potęgami piłkarskimi, jak Sierra Leone, Honduras czy mający mniej niż 1,5 mln. mieszkańców Gabon.

Nie zapominajmy też, że Holandia (4. miejsce w rankingu FIFA, przed Brazylią, Anglią i Argentyną!), Chorwacja oraz Dania (odpowiednio 8. i 9. miejsce w rankingu, przed Portugalią) również pakują rzeczy i żegnają się z turniejem. Wszystko to daje jasny, choć najwyraźniej nie dla każdego widoczny, wniosek, iż na Euro 2012 nie ma słabych drużyn, a nasze występy potwierdziły tylko, że dobrze odnajdujemy się w gronie najmocniejszych europejskich drużyn. Jakie to ma jednak znaczenie, gdy żyje się w Polsce?

Chyba zaczynam rozumieć – to właśnie ambicja każe nam, Polakom, pokazać światu, że w jednym jesteśmy faktycznie bezkonkurencyjni. W narzekaniu.


Przeczytaj inne arty

brak kulinaria Potrawka z bakłażana, papryki i pomidorów Nadszedł czas sprawdzenia, czy książka Sabriny Ghayour pt. Sirocco jest warta zakupu. Dzięki uprzejmości wydawnictwa...
brak kulinaria Sabrina Ghayour – Sirocco Ostatnio pokazaliśmy Wam książkę Jamie'ego Olivera, którą dostaliśmy od Wydawnictwa Insignis, a już dziś prezentujemy...
brak kulinaria Gotuj zdrowo dla całej rodziny – Jamie Oliver Dziś do naszej redakcji przyszły dwie fantastyczne książki kucharskie od Wydawnictwa Insignis. Pierwszą z nich...

Komentarze_ 14


brak

@endriu, no fakt, kibic powinien przede wszystkim wspierać (co nasi zrobili kapitalnie) a chyba jest najważniejsze, że Polacy dali nam chwilę radości. Jednak mam nadzieję, że odpowiednie wnioski zostaną wyciągnięte przez odpowiednie osoby i coś w tej piłce się zmieni na stałe. Bo do zawodników na prawdę można mieć małe pretensje, grali jak potrafili.

brak

*uwaga nie czytałam komentarzy także nie krzyczeć w razie czego!:p Endju no przesadzasz.;> ja tam dalej widzę dużo flag na samochodach i my jak i nasi sąsiedzi mamy flagi z okazji euro a nie tylko z okazji faktu, ze Polska grała. Ale super "mocny" kontrargument mogę CI przedstawić taki, że prawie na każdym meczu na którym są nasi rodacy a nie grają Polacy to najgłośniej się drą: "Polska biało czerwoni" także ten patriotyzm nie umarł^^> No dobra żartuje sobie tu bo to niezmiernie wkurzające jak grają inne drużyny i jak się przychodzi na mecz i kibicuje danej jednej a tu Polacy zakrzyczą i krzyczą 'biało-czerwoni" albo hymn zaczynają śpiewać. Widzisz jaki my naród patriotyczny! xd

brak

@Krzyś93 - racja, popieprzyłem tę Kostarykę z mistrzostwami w Niemczech. ;) No ale nieważne. Piszesz o tym, że dzięki postawie "nic się nie stało" nic nie osiągniemy - no nie do końca się z tym zgadzam. Naszej reprezentacji brakuje stałości, co chwilę (co kolejne zjebane mistrzostwa ;) ) zmieniamy trenera, to nie ma szans, żeby tu cokolwiek zmienić, zwłaszcza w trakcie tak rzadkich zgrupowań. I tak, mieliśmy szansę wyjść z grupy, to prawda. Jednak - jak napisałem - przed Euro chyba nikt się nie spodziewał jednak, że ta szansa będzie tak blisko, prawda? Ale oczekiwania to jedno, a jeżdżenie sobie po reprezentacji to drugie. I w tym artykule właśnie to drugie jest myślą przewodnią. Bo cholera, co to za kibic, co zamiast wspierać swoją drużynę, jeździ po niej jak po łysej kobyle?

brak

Też zauważyłam takie trochę podejście i to, o dziwo!, wcale nie u tych tak zwanych "sezonowych kibiców", ale własnie raczej u tych bardziej zaciekłych, coś o piłce wiedzących, którzy wyczekiwali meczy Polaków. Ci pierwsi raczej skorzystali z tego jako okazji do zabawy i choć bardzo dopingowali, to po przegranej w większości powiedzieli "trudno" albo "mieliśmy trochę pecha, spójrzcie za to na Grecję!" i na tym kończyły się komentarze, leciały jeszcze pochwały w kierunku bramkarza czy innego piłkarza. Za to właśnie Ci kibice z prawdziwego zdarzenia częściej okazywali takie oburzenie i swoisty gniew - z tego, co zauważyłam. Ja tam z Euro jestem zadowolona, jest wspaniała atmosfera, a najlepsze mecze być może jeszcze przed nami :). O właśnie! Co mnie jeszcze trochę zasmuciło, to czekanie na jakieś potknięcie organizatorskiej działki - kiedy komentatorzy na meczu Hiszpania - Włochy poruszyli kwestię kiepskiej murawy, zaraz podniósł się szum, że "wiadomo, że Polacy niczego nie potrafią zrobić" i tego typu, kiedy to akurat za murawę odpowiada UEFA. Także ten. Chyba jesteśmy nie do przebicia w narzekaniu. A najgorsze jest to, że to się udziela! ;)

brak

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=CZdpZGt_iBU#! Jak ich nie kochać?

brak

Właśnie wtedy śmieję się z ,,sezonowych kibiców". Od najmłodszych lat interesuje mnie piłka nożna. Nie takie porażki widywałam. Ja naszym chłopakom tak czy siak jestem wdzięczna, za dwa remisy. Nie będę ich krytykować. Nie potrafię. Jaki to miało by sens? Polska

brak

I tak na koniec (sorry, że 3 pod rząd): ja nie krytykuję do końca piłkarzy. Po prostu chodzi mi o to, że ten turniej nie był taki super w naszym wykonaniu. Większe pretensje można mieć właśnie do trenera, który w meczu z Grecją stał i pilnował ławkę i na tym polegała jego rola. W zasadzie nie można było wiele wymagać od takiego Murawskiego, czy Boenischa (ile on nie grał w piłkę, 2 lata?), więc nie mam do nich żalu. Gorsze było to, że zamiast atakować i siąść na Grekach czy Rosjanach, my woleliśmy dowieźć wynik do końca. Z Rosją się udało, z Grecją nie..

brak

I chciałem dodać, że ani Rosjanie, ani Czesi ani tym bardziej Grecy nie grali piłki nie z tej ziemi. A jakoś z Niemcami we wrześniu ubiegłego roku byliśmy w stanie zremisować (z Portugalią także), a przecież to obecni ćwierćfinaliści. My też tam mogliśmy być.

brak

@endriu, ostatni mecz był z USA o ile pamiętam. Myslę, że zarówno wtedy jak i teraz turnieje przegrali piłkarze, z tą różnicą, że teraz większa wina była trenera. Co nie zmienia faktu, że mieliśmy WSZYSTKO: najsłabszą grupę (mówisz, że Rosja, Czechy i Grecja to drużyny wyżej w rankingu, ok. To co dopiero by było, gdyby w naszej grupie byli Hiszpanie, Niemcy lub Francuzi). Tak na prawdę nikt z naszej grupy nie zasługiwał na zwycięstwo, wszyscy grali ten sam piach. To jest fakt. Piszesz też, że były to dobre mecze. Pewien rosyjski dziennikarz napisał, że nie da się wyjść z grupy grając dobre 90 minut, bo we wszystkich graliśmy dobrze przez 30 minut (ok, z Rosją dobry był praktycznie cały mecz, ale ogólnie z Czechami i Grecją tak to wyglądało). Brazylią nie byliśmy i nie będziemy, ale z drugiej strony czemu taki minimalizm?? Tak na prawdę wyjście z grupy było na wyciągnięcie ręki. Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało i dzięki takiej postawie nic się nie stanie, będziemy się zachwycać zwycięskimi remisami i straconymi szansami. Bo zamiast wyciągnąć wnioski, dalej będzie tak samo. Mieliśmy grupę w zasięgu, łatwiejszej nie można było mieć i dlatego uważam, że to katastrofa. Nie chcę być odbierany jako krytykant, ale do jasnej ciasnej nie można piłkarzy tylko głaskać, że dzielnie walczyli. W drugiej połowie meczu z Czechami przebiegli razem ok. 30km (Czesi niewiele więcej), także walczyli prawie stojąc.. Ja osobiście mam mieszane odczucia co do turnieju w wykonaniu naszych piłkarzy. Były i plusy i minusy, ale te nieliczne plusy przesłoniły masę minusów.

brak

@Krzyś93, ale jaką "katastrofę"? No własnie o podejściu takim, jak Twoje, piszę. Katastrofy NIE BYŁO - były dobre mecze, które miały szansę zakończyć się lepiej. Piszesz, że kibicujesz od 10 lat, więc być może pamiętasz, jaki był w Polsce szał z powodu przedostania się do fazy grupowej Mistrzostw Świata po raz pierwszy od szesnastu lat. Na tamtych mistrzostwach nic nie osiągnięto, zwalano na wszystko, od trenera po strefę klimatyczną, a prawda była taka, że zawiedli piłkarze - gdy tylko trener postawił (w meczu o pietruszkę) na młodszy, świeższy skład, od razu to inaczej wyglądało. Ale może to dlatego, że graliśmy z Kostaryką...? :p Teraz to już nie ma znaczenia - ważne jest, żeby pokazać, że poziom naszej reprezentacji nie zmienia się już od dziesiątek lat - nie jesteśmy Brazylią i jeszcze przez jakiś czas nie będziemy. O katastrofie mogą mówić kibice Holandii, obecnych wicemistrzów świata, którzy też już się pożegnali z Euro. A nasi zagrali na miarę swoich możliwości, moim zdaniem i tak ich ogólny występ przerósł oczekiwania, bo wszyscy się na początku spodziewali, że będziemy euro-popychadłem i chcieli wywalać Smudę na rok przed Mistrzostwami. :p @Guska24, oczywiście uogólniam, wiem o tym. Nie da się pisać ogólnie o wszystkich, więc piszę o większości. W Polsce niestety nastroje po Euro są nietęgie, a media tylko to nakręcają. Politycy w międzyczasie oczywiście wyłapali swoją szansę - jedno z czołowych ugrupowań chce "naprawiać polską piłkę", jak tylko dorwą się do władzy. Ale, na miłość Boską, chyba nie Tomaszewskim? ;) Wracając do tematu - takich pozytywnie nastawionych ludzi jak Ty jest zdecydowanie za mało i niestety nigdy nie mają takiej siły przebicia, jak malkontenci. Pewnie dlatego, że... patrz: ostatni akapit. :)

brak

Po pierwsze: Proszę nie uogólniać! Na moim samochodzie nadal powiewają cztery biało-czerwone chorągiewki, w oknie wisi szalik, a w domu rozmawia się tekstami w stylu: 'Nic się nie stało' (np. Gdy komuś coś wypadnie.). I będzie tak do pierwszego lipca, a nawet dłużej! Po drugie: Tak, zgadzam się. Większość 'kibiców' jest z drużyną tylko wtedy, gdy ta wygrywa. Wtedy są wspaniali, a gazety wypisują hymny pochwalne. Sytuacja diametralnie zmienia się po przegranym meczu. Ale dalej są Ci, którzy wiedzą, że nasza reprezentacja dała z siebie bardzo dużo i nadal im kibicują. Przecież za dwa lata MŚ. Wygramy to! ;)

brak

W sumie to nie obrażajmy chodników (dzięki nim jeszcze żyję i żaden pojazd mnie nie potrącił), bo takich pism jak Fakt czy Super Express, to nawet i "brukowcem" nie powinno się nazywać. A co do przesłania tekstu - zgadzam się w 100%. Nie rozumiem, jak można mieć pretensje do piłkarzy, skoro dali z siebie wszystko. Widać, że im zależało, co było pokazane chociażby podczas ich wizyty w warszawskiej Strefie Kibica, no ale urażona duma Polaka nakazuje obsmarować sportowców... Ach, szkoda gadać!

brak

Z drugiej strony nie można udawać, że wszystko jest w porządku. Oglądam piłkę od ponad 10 lat i zawsze po turniejach scenariusz był taki sam. W tym roku katastrofę piłkarską (no bo to była katastrofa i cholerny minimalizm) przyćmił doping kibiców, dlatego to Euro nie będzie wspominane AŻ tak źle. Niektórzy będą wspominać nawet dobrze, jednak pamiętam, że nawet w Korei i Japonii byliśmy w stanie zagrać jeden dobry mecz, co prawda o nic, ale wtedy było widać nawet świeżość. Mecz z Grecją był najlepszym przykładem, jak to Euro przerosło Smudę. Żeby nie było, że tylko krytykuję: ja szanuję niektórych zawodników, widać było, że niektórym zależy. Szkoda tylko, że ten balon został tak bardzo napompowany.

brak

Niektóre 'gazety' są totalnym dnem, ale to już raczej wiadomo od dawna... Nie zgadzam się jednak, że z balkonów czy samochodów zniknęły flagi. Przeciwnie. Pokonując drogę do szkoły często się na nie napotykam, może po prostu jedynie zmniejszyła się ich ilość. Co do drużyny to również uważam, że pokazaliśmy mimo wszystko dobry poziom. Apetyt był większy, ale katastrofy nie było. Niektórzy 'kibice' to po prostu... ach, szkoda słów. Zero klasy. Jednak są tacy, którzy po przegranej potrafili podziękować naszym chłopcom. Myślę, że niemal w każdej dziedzinie można podzielić ludzi na dwie grupy, również jeśli chodzi o narzekanie ;)

Dodaj komentarz