Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Erotyczne portale? Mamy to, czego szukasz!

3 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2013-09-15
Odsłony: 5054
Autor: endriu

Witajcie. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na strukturę śmieciowych portali informacyjnych. Prześwietlmy strukturę najpopularniejszego z nich (tego na „o” ;) ) i sprawdźmy, co przyciąga użytkowników i każe im bezmyślnie klikać w linki, w poszukiwaniu „informacji”.

Seks, seks, seks!

Braki merytoryczne należy zaspokajać najniższymi instynktami, dlatego na portalach tych tak dużo jest mniej lub bardziej zakamuflowanej seksualności. Jest godzina 11:50, niedziela. Statystyczny Polak zaraz wróci z kościoła ze „mszy na jedenastą”, wypije kawę i włączy komputer. Co tam zobaczy? Ano to, czego na pewno nie znalazł w kościele. ;) Już na samej górze podziwiać możemy głęboki dekolt jednej z polskich gwiazd, odsyłający do artykułu traktującego o Festiwalu Filmowym w Gdyni. Lecimy dalej i napotykamy na „Kandydatki do korony Miss America 2014 w bikini – ależ one są gorące!” – oczywiście również okraszone odpowiednim zdjęciem. Zaraz pod tym podziwiać możemy zgrabne nogi i odsłonięty tyłek. Czyj? Nie wiadomo do końca, mistrzowie kadrowania ucięli głowę. Na szczęście z pomocą przychodzi nam wiele mówiący tytuł: „Joanna Krupa pokazała za dużo…”. „Za dużo”? Moim zdaniem – jak na główną stronę kiepskiego portalu – w sam raz! Zwłaszcza że nieco powyżej możemy znaleźć tę samą Dżoanę, tym razem z głębokim dekoltem, okraszającym artykuł o szokujących wyznaniach dotyczących jej związku i reality show. No ale ileż można o Dżoanie, skoro niewiele niżej znajdziemy duże zdjęcie wysportowanego, damskiego brzucha oraz dość imponujących cycków (koniecznie z przebijającymi, sterczącymi sutkami) odzianych w sportowy biustonosz (artykuł jest o odchudzaniu, ale czy kogoś to naprawdę interesuje)? Nie ma się jednak co napalać, jesteśmy już za połową. Dalej znaleźć możemy jeszcze kadr z teledysku, przedstawiający seksownie ułożoną i dość skąpo odzianą panią, okraszoną opisem: „Niezdrowy stosunek do seksu. Piosenka zakazana”, a także naszą słynną ostatnimi czasy Miley Cyrus, bujającą się nago na kuli wyburzeniowej: „Nagie wideo zagwarantowało jej pierwsze miejsce”. Na deser mamy jeszcze dwie dziwności. Pierwszą z nich jest zdjęcie Jessiki Alby w samej bieliźnie z podpisem: „W tej scenie pokazała wszystko. Faceci oszaleli”, drugą – fotka wydekoltowanej Joanny Janikowskiej-Samojłowicz, podpisana: „Zagrała w kultowym polskim filmie, a nikt jej nie pamięta”. Żeby jednak nie było zbyt nudno – dwa wspomniane zdjęcia prowadzą nie do artykułów, jak mogłyby sugerować te tytuły, a… do pełnometrażowych filmów, odpowiednio Maczety i Killera, z których pochodzą kadry. To nic, że pani Janikowska-Samojłowicz pojawia się w Kilerze ledwie w paru krótkich scenach, odgrywając drugoplanową rolę prostytutki – na stronę główną będzie w sam raz, wymyśli się tylko jakiś durny podpis i ludzie będą klikać.

No cóż, wiadomo nie od dziś, że faceci są wzrokowcami, dlatego większość okołoseksualnych treści stanowią zdjęcia („– Kochanie, co ty tam robisz?” „– A, czytam wiadomości” – hihi), jednak bez obaw – również w samych tytułach go nie brakuje. Pomijając powyższe podpisy pod obrazkami, znaleźć możemy jeszcze: „Tiule, ponętne dekolty, gołe plecy – zobacz kreacje gwiazd na festiwalu w Gdyni!” (nie dajcie się zmylić, to zupełnie inny artykuł niż ten, o którym pisałem akapit wcześniej), „Wodzińska: to odwróci uwagę od mojej pupy!”, „Najbardziej seksowne damskie zawody. Będziecie zaskoczeni!”, „Nowa technologia odmieni filmy erotyczne?” czy „Elijah Wood ma obsesję na punkcie Sashy Grey”. A to wszystko tylko na stronie głównej.

1 2 right

Przeczytaj inne arty

brak filmy ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓW ENEMEF: Noc Grozy i Horrorów, czyli legendarne coroczne święto horrorożerców tym razem odbędzie się w...
brak kulinaria Potrawka z bakłażana, papryki i pomidorów Nadszedł czas sprawdzenia, czy książka Sabriny Ghayour pt. Sirocco jest warta zakupu. Dzięki uprzejmości wydawnictwa...
brak kulinaria Sabrina Ghayour – Sirocco Ostatnio pokazaliśmy Wam książkę Jamie'ego Olivera, którą dostaliśmy od Wydawnictwa Insignis, a już dziś prezentujemy...

Nowe artykuły_

RSS RSS
ENEMEF: MARATON SUPERBOHATERÓW Z PREMIERĄ LIGI SPRAWIEDLIWOŚCIfilmy
ENEMEF: PODWÓJNA NOC GROZY I HORRORÓWfilmy
ENEMEF: MARATON STRACHU Z PREMIERĄ KRUCYFIKSUfilmy
Fałszywy pocałunek - recenzjaksiążki
Zapiski z Rakki. Ucieczka z państwa islamskiegoksiążki
Recenzja: Misery – pisarz i jego najzagorzalsza fankaksiążki
ENEMEF: MINIMARATON KINGSMANA Z KINGSMANEM 2filmy
Szkoda błęduwasze wiersze
Anna Lissewska Masz pytanie, ale boisz się zapytać? Sprawdź moje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące miłości i seksu! Anna Lissewska



Ostatnie komentarze_

2017-11-16 14:26:45
title Mi sie wydaje ze ten
2017-10-23 23:07:16
title Hejka to znowu ja. Ostatnio
2017-09-21 14:30:21
title Płakałam, czytając Twój artykuł. Szczerze?
2017-09-20 16:50:32
title Wow! Mega okładka. Rzadko kiedy

Komentarze_ 3


brak

Master – jaki spam? :) A czy ja wiem, czy to do końca tak, że na tych portalach zobaczymy rzeczy, których nie było w kościele? Tam czasami można zobaczyć głębsze dekolty i krótsze spódniczki niż na dyskotekach... No ale. Nagłówki muszą być podchwytliwe, intrygujące albo zakończone znakiem zapytania, inaczej kto by kliknął w artykuł? :) A im mniej wartościowy artykuł, tym bardziej interesujący tytuł trzeba wymyślić. Ja już zdążyłam się przyzwyczaić do infantylności treści niektórych portali "informacyjnych".

brak

Master, całe życie kręci się wokół pieniędzy. Jeśli redaktorzy danego portalu są profesjonalistami w tym, co robią, to firma musi im wypłacić kasę. Nie oszukujmy się - nikt nie robi nic za darmo. Oczywiście poza redakcją Nastek.pl, ale my - zamiast kasy - wyciągamy z tego naukę i doświadczenie. :) A akurat reklamy to moim zdaniem najciekawsze źródło dochodu, znacznie bardziej szanuję firmy utrzymujące się z reklam, niż te, które w bezpośredni sposób ściągają od swoich odbiorców pieniądze, zwłaszcza w ukrytych kosztach (podaj swój numer telefonu, a Wróżka Dżasmina codziennie prześle Ci smsa z przepowiednią za 2,44 zł). :> Ale temat reklam jest moim zdaniem całkiem ciekawy, może poruszę go kiedyś w jakimś innym artykule, bo zewsząd płynie narzekactwo na paskudne reklamy, podczas gdy wszystko powinno być za darmo. :)

brak

... Albo usunąc spam w komentarzach :P (sorry, nie mogłem się powstrzymać :D) Nie no, fajny arcik. Niby to jest coś oczywistego, ale zawsze dobrze o tym przypomnieć, szczególnie w taki prześmiewczy sposób. Ja jeszcze dodam od siebie, że wszystko się kręci wokól pieniędzy, a na każdej stronie w którą klikniemy, zaleją nas reklamy, zaś autorzy owej stroy dostają pieniądze od reklamodawców za ilośc wyświetleń. I koło się kręci. Wszystko przez reklamy, powiadam!

Dodaj komentarz