Logowaniepodłoga
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
zakmnij
RSS RSS YouTube facebook

Jak kontrolować społeczeństwo?

2 DODAJ
KOMENTARZ


Ocena:Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)Ocena: 5 gwiazdki (polecamy)
Data dodania: 2013-06-12
Odsłony: 1227
Autor: fatymid

Gdyby ludzie wiedzieli co dzieje się wokół nich, nigdy nie pozwoliliby na samowolę rządu. Lecz czy mogą coś wskórać w walce z propagandą?


Rys historyczny

Historia kontroli umysłu rozpoczyna się na przełomie XIX i XX wieku. Sigmund Freud na podstawie swoich badań stworzył wtedy psychoanalizę, która stała się podwaliną manipulacji ludzkimi umysłami. Ów psycholog został pierwszym dyrektorem Instytutu Tavistock, kontrolowanego przez brytyjską tajną służbę MI6. Były tam prowadzone badania nad psychiką człowieka. W roku 1932 zarządzanie ośrodkiem trafia w ręce Kurta Lewina. Obiektem jego badań staje się punkt krytyczny ludzkiego umysłu.

Nie tylko Anglia parała się psychologią. Amerykański uczony Wilhelm Reich na zlecenie CIA również badał wpływ mózgu na różne czynniki. Jednak naukowiec zdał sobie sprawę z wagi swoich odkryć i próbował ukryć wyniki badań, ale było już na to za późno. Pierwsze eksperymenty polegały na stosowaniu tortur, izolacji, prądu elektrycznego, narkotyków, hipnozy. Jako ofiary wybierano małe dzieci porywane, brane z sierocińca lub dostarczane przez sekty satanistyczne, które są znakomitym przykładem dewastacji ludzkiego umysłu. Poczynania grupy przejmują kontrolę nad jednostką w jej obrębie. Dochodzi do jej degradacji i podporządkowania.

Projekty rządowe

Wyniki badań nad kontrolą umysłu znalazły zastosowanie w tworzeniu żołnierza idealnego. Program CIA o nazwie MONARCH polegał na szkoleniu dzieci już od 5-tego roku życia, by w przyszłości mogły służyć państwu. Trening rozpoczynały tortury, co ułatwiało zapamiętanie traumatycznych przeżyć. Prowadzi to przede wszystkim do podziału osobowości. Kolejny krok to umacnianie destrukcji poprzez hipnozę i środki farmaceutyczne. Następny etap polega na wdrukowaniu programu do nowo powstałego żołnierza i deprywacji sensorycznej.

Ślepe oczy

Eksperymenty ukazują, że można wygasić lub wytworzyć wrażliwość ludzi na pewne zjawiska społeczne. Ale to nie wszystko.

Noam Chomsky sformułował zasady, których należy przestrzegać, by kontrolować masy. Twierdził on, że manipulacja polega w dużej mierze na odwróceniu uwagi od naukowych, ekonomicznych i politycznych aspektów życia, za pomocą błahych wydarzeń. Kolejna „rada” dla elit władzy brzmi: „Stwórz problem i zaproponuj rozwiązanie”. Chodzi o wzbudzenie reakcji, dzięki której społeczeństwo będzie domagać się zmian. Można na przykład zaaranżować ataki terrorystyczne, by następnie pod pretekstem bezpieczeństwa wprowadzić przepisy ograniczające wolność obywateli. Ważne jest mówienie o konieczności modyfikacji obecnego stanu rzeczy w przyszłości. To, co będzie kiedyś, zostanie znacznie łatwiej zaakceptowane przez obywateli. Należy pamiętać o graniu na emocjach, czyli sprawieniu, by odbiorcy przekazu poczuli z nim emocjonalny związek.

W narodach manipulowanych musi szerzyć się głupota i przeciętność. Do ich wprowadzania przyczynia się m.in. system edukacji.

Kiedy umysł kapituluje

Najbardziej znanym eksperymentem psychologicznym jest stanfordzki eksperyment więzienny. Naukowiec koordynujący podzielił ochotników na dwie grupy: więźniów i pilnujących ich strażników. Owych ludzi przetransportowano do rzeczywistego więzienia, gdzie mieli odgrywać swoje role. Już po niedługim czasie było widać, że strażnicy uznali się za grupę dominującą i zaczęli bić, torturować i poniżać więźniów. Oni zaś sprawiali wrażenie pogodzonych z losem i poddawali się cierpieniom. To doświadczenie zostało zapamiętane ze względu na szczególną brutalność, niemniej jednak ukazuje kruchość ludzkiej psychiki.

Kolejny znany test ludzkiej osobowości polegał na sprawdzeniu, do czego zdolny jest człowiek, kiedy odpowiedzialność za jego czyny ponosi ktoś inny. Ochotnika umieszczano za biurkiem, na którym znajdował się przycisk wysyłający impulsy elektryczne o sile definiowanej przez osobą badaną. Obok stał naukowiec, a za kotarą osoba podstawiona przez uczonego, dla której impulsy były przeznaczone. Wynik doświadczenia był zadziwiający. Okazało się, że ochotnik był w stanie wysłać śmiertelną dawkę prądu, jeśli tylko wina spadłaby na kogoś innego.

Technika w służbie władzy

Rozwój technologiczny jest równoznaczny z rozwojem techniki kontroli umysłu. Objawia się to w stosowaniu chipów, mających na celu m.in. przerywanie połączeń nerwowych, wpływanie na impulsy nerwowe i zmianę zachowania.

Nie bez znaczenia jest rozwój biologii, neurobiologii i psychologii, co daje elitom szansę na skuteczniejsze manipulowanie społeczeństwem.

Wiem, że nic nie wiem

Co ciekawe, znajomość technik manipulacji i kontroli umysłu nie sprawia, że stajemy się na nie odporni! Nic nie jest w stanie zablokować ich szkodliwego działania. Jednak to nie powód, by przyglądać się działaniom elit władzy. Nadszedł czas, by walczyć o prawdziwą  wolność. Czy ludzkość kiedyś się obudzi?


Przeczytaj inne arty

brak szkoła Antyedukacja Podobno człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać. Współczesny system edukacji pokazuje, że słowa E. Hemingwaya...
brak wasze artykuły Koniec świata Od redakcji: Artykuł Autora znajduje się w wielu miejscach w internecie, jednak zdecydowaliśmy się opublikować...
brak książki Posępny Mononokean – opowieść o posępnym Mistrzu i demonach Pozycja o pięknej i nieco groźnej kresce, już sama okładka ostrzega czytelnika, że wchodzimy do...

Komentarze_ 2


brak

Zgadzam się w całości. Co ciekawe mnóstwo osób nie zdaje sobie o tym sprawy, a szkoda bo nie doszłoby do wielu absurdów które mamy na porządku dziennym.

brak

Oglądałam "Das Experiment", czyli film właśnie o tym eksperymencie w Stanford. Straszne co przy odpowiednich okolicznościach wychodzi z człowieka. Kiedyś czytałam jakiś artykuł, niewiele pamiętam wiec napiszę bardzo ogólnikowo - otóż pewna kobieta pozwoliła garstce osób przez jakiś czas robić z nią, co tylko chcą. Położyła się, a obok niej leżały różne przyrządy - nóż, pistolet, pióro etc. Każdy mógł użyć czego tylko chciał. Okazało się, że ktoś przyłożył jej pistolet do głowy, a ktoś inny wziął nóż. Po upływie czasu jaki był do dyspozycji, ta kobieta miała podarte ubrania i była poraniona - właśnie nożem, którego można było użyć. Kiedy chciała porozmawiać z tymi ludźmi co się stało i dlaczego to zrobili, wszyscy zawstydzeni uciekli. Jeśli ktoś być może czytał ten artykuł, to niech mnie poprawi, lub coś dopisze. :) Ale taka jest prawda - w odpowiedniej sytuacji, w grupie ludzi wyszłoby kim naprawdę jesteśmy. Ciekawy artykuł. Może głupio zmienię temat, ale wczoraj oglądałam "Grę o tron". Widząc tego biednego torturowanego Greyjoya, sama sobie myślałam, co bym zrobiła gdyby mnie to spotkało. Po takich torturach chyba sama straciłabym zmysły i uwierzyłabym, że naprawdę mam na imię "Fetor" - byłabym innym człowiekiem. :x

Dodaj komentarz